Reklama

WiseEuropa: Ukryty koszt importowanych samochodów leży w bezpieczeństwie drogowym

Tylko w ciągu ostatniej dekady (2011-2020) w Polsce odnotowano ponad 330 tys. wypadków, w których zginęło ponad 31 tys., a zostało rannych ponad 400 tys. osób. Według raportu instytutu WiseEuropa poziom bezpieczeństwa na drogach oraz poziom importu używanych samochodów do naszego kraju są ze sobą mocno powiązane.

Artykuł jest częścią cyklu przygotowanego we współpracy z WiseEuropa z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu 2021

Nasz kraj zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej w statystykach dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dodatkowo wypadki drogowe generują skutki społeczne i gospodarcze szacowane na ponad 56 mld zł rocznie. 

Analiza Fundacji WiseEuropa wskazuje, że średni wiek samochodów osobowych importowanych do Polski wynosi ponad 12 lat. Dodatkowo raport wskazuje, że w przypadku samochodów ściąganych do Polski usterkowość kluczowych dla bezpieczeństwa elementów pojazdu wynosi nawet 50 proc. Wyniki analiz dla naszego kraju wykazują też wzrost ryzyka wypadku wraz z wiekiem pojazdu. Autorzy raportu zauważają, że z badań opublikowanych w 2019 r. obejmujących analizą zdarzenia drogowe w latach 2006-2016 ryzyko śmiertelnego wypadku w starszym samochodzie wrasta nawet trzykrotnie w porównaniu do nowego pojazdu, a największe szanse przeżycia wypadku mają użytkownicy pojazdów w wieku do 5 lat. Według statystyk Komendy Głównej Policji w 2020 r. odnotowano 64 wypadki drogowe, w których bezpośrednią przyczyną była niesprawności techniczna pojazdu. Zginęło w nich 8 osób, a rany odniosło 80 osób.

Reklama

Koszty społeczne i ekonomiczne

Wypadki spowodowane przez stan techniczny pojazdów to także koszty społeczno-ekonomiczne. WiseEuropa podaje, że koszt wypadku drogowego według danych KRBRD za 2018 r. to 1,42 mln zł, a zatem tego rodzaju koszty generowane przez niewystarczający stan techniczny pojazdów przekraczają 90 mln zł.

Istnieją jednak luki w systemie badania stanu technicznego pojazdów. Według raportu NIK z 2017 r., pomimo iż zły stan techniczny pojazdów w oficjalnych statystykach odpowiada za jedynie 0,12 proc. wszystkich wypadków, to w badaniach ankietowych policjanci deklarują, że nawet 10 proc. wszystkich wypadków jest spowodowanych tym czynnikiem. 

- Zarówno badania krajowe jak i zagraniczne potwierdzają, że ryzyko wypadku rośnie wraz z wiekiem pojazdu. Masowy import starych pojazdów oraz luki w systemie ich kontroli, który nie wyłapuje na czas poważnych usterek technicznych, dokładają się z pewnością do złych wskaźników BRD na polskich drogach. Oficjalne statystyki zaniżają skalę problemu nawet kilkudziesięciokrotnie, na co wskazywał już kilka lat temu raport NIK. Trudno bowiem uwierzyć, że zły stan techniczny pojazdów odpowiada w Polsce za 0,1 proc. wypadków, podczas gdy analogiczny wskaźnik w Niemczech wynosi 7 proc. - mówi Zielonej Interii Aleksander Śniegocki, kierownik programu Energia, Klimat i Środowisko instytutu WiseEuropa. 

Śniegocki stwierdza, że biorąc pod uwagę realną skalę tego problemu, koszt wypadków spowodowanych przez usterki w starych pojazdach może przekraczać 5 mld zł rocznie. 

Pomimo że na podstawie aktualnie dostępnych danych nie można jednoznacznie określić liczby wypadków z udziałem samochodów sprowadzanych zza granicy, to według instytutu WiseEuropa biorąc pod uwagę przedstawione dane, import kilkunastoletnich samochodów z pewnością wpływa negatywnie na ogólny poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce.

- Ograniczenie zależności od starych samochodów spowoduje, że znacznej części wypadków będzie można uniknąć. Pamiętajmy, że prawdopodobieństwo śmiertelnego wypadku w starym pojeździe jest nawet trzykrotnie wyższe niż w nowym samochodzie - podkreśla Piotr Chrzanowski, analityk WiseEuropa, współautor raportu.

Źródło: Instytut WiseEuropa, Zielona Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy