Reklama

Jak ograniczyć produkowanie śmieci w domu?

Starsze osoby mogą wciąż pamiętać czasy, gdy gospodarstwa domowe niemal nie produkowały śmieci. Dziś w nich niemal toniemy. Choćby z tego powodu warto pomyśleć, jak sami możemy ograniczyć produkcję odpadów w domach. Są na to proste sposoby.

  • Segregacja odpadów czy ich ograniczenie? Oto jest pytanie! 
  • Z badania przeprowadzonego przez HX Study wynika, że 80 proc. Polaków deklaruje, że zawsze lub prawie zawsze segreguje odpady. Przez ostatnie lata udało nam się odrobić lekcję z ochrony środowiska, kontenery i kosze służące recyklingowi stały się powszechne. 
  • Niestety nawet segregowanie nie rozwiązuje problemu - o ile szkło można poddawać przetworzeniu właściwie w nieskończoność, to już na przykład papier przerabiamy trzy- lub czterokrotnie, po każdym cyklu recyklingu traci na wartości. 
  • Choćby dlatego przede wszystkim warto ograniczyć ilość produkowanych odpadów. Zmianę zacznijmy od siebie.

Reklama

Zapomnij o płatnych reklamówkach. Na zakupy z wielorazową torbą

Pierwszym nawykiem, którego musimy się nauczyć, jest zabieranie na zakupy pustego plecaka lub lnianej torby. Nie korzystajmy z płatnych reklamówek. Jeśli zdarzy nam się zapomnieć o torbie na zakupy, sięgnijmy w sklepie po tę papierową, a następnie złóżmy ją w domu i wykorzystajmy wielokrotnie. 

W większości marketów przy stanowisku z warzywami i owocami znajdziemy cienkie jednorazowe reklamówki. Zastanówmy się, czy rzeczywiście ich potrzebujemy. Niektórzy po prostu wrzucają tego typu produkty luzem do koszyka, a po powrocie do domu dokładnie myją. 

Więcej o ekozakupach możesz się dowiedzieć tutaj.

Produkty na wagę pakuj do wielorazowych worków

Większy problem stanowią drobne i sypkie produkty, na przykład winogrona, kasze czy orzechy. Można jednak samodzielnie uszyć małe woreczki ze starych firanek czy zużytych ubrań i zabierać je ze sobą na zakupy. Warto również wybierać sklepy, które mają stanowiska z serami i mięsem. 

Dzięki temu nie musimy sięgać do lodówek po pakowane produkty. Pamiętajmy, by brać ze sobą do sklepu pojemniki wielorazowego użytku, do których osoba obsługująca takie stanowisko będzie mogła zapakować nam krojone sery i wędliny. Unikajmy produktów, które sprowadzane są z zagranicy, szczególnie tych z drugiej półkuli. 

Transport żywności pozostawia znaczący ślad węglowy, a także generuje odpady i zużywa nadmiar wody. Zdecydowanie lepiej wybierać lokalnych producentów.

Plastikowe sztućce i słomki. Produkty, bez których możesz się obejść

Jeśli wybieramy się na piknik czy grilla, zabierzmy ze sobą naczynia, których używamy w domu. Można również kupić biodegradowalne sztućce i naczynia, m.in. z otrębów czy drewna. Zamiast kupować wodę w butelkach, pijmy filtrowaną. W sprzedaży znajdziemy butelki wielorazowego użytku ze wbudowanym filtrem.

Większy problem stanowią środki higieny osobistej, m.in. podpaski, tampony czy dziecięce pieluchy. Na szczęście i ten problem da się rozwiązać bez produkowania nadmiaru śmieci. W ostatnich latach popularność zyskują kubeczki menstruacyjne - produkty z silikonu medycznego, które zgodnie z obietnicami producentów, możemy stosować dożywotnio. 

Po użyciu kubeczek wystarczy umyć, a po zakończeniu okresu - wyparzyć. Z kolei zwykłe pieluszki można zastąpić tymi biodegradowalnymi z bambusa. Niektórzy rodzice decydują się nawet na powrót do pieluch tetrowych lub wielorazowych pieluszek z wymieniana wkładką z bambusa. Więcej o tym, jak obyć się bez plastiku dowiesz się tutaj.

Odpady spożywcze wyrzuć do domowego kompostownika

Wszystkie odpady spożywcze, czyli te biodegradowalne, prócz kości i odchodów zwierząt, możemy wyrzucać do domowego kompostownika. W sprzedaży znajdziemy specjalne pojemniki do kompostowania w domu, z których nie wydostają się nieprzyjemne zapachy. Do rozkładu materii organicznej będziemy potrzebowali również dżdżownic kalifornijskich, dzięki nim nasz kompostownik będzie idealnie nadawał się do nawożenia domowych roślin. Dżdżownice możemy kupić przez internet lub w fermach specjalizujących się w ich hodowli.

Nie wyrzucaj starych rzeczy do śmietnika. Daj im drugie życie

Zepsuty odkurzacz czy ciasne buty mogą zyskać drugie życie. Jeśli sami nie potrafimy naprawiać sprzętów, wystawmy je za darmo na lokalnej grupie lub w serwisie ogłoszeniowym. Z pewnością znajdą się osoby, które potrafią się nimi zająć - wykorzystają części lub naprawią sprzęt i odsprzedadzą kolejnej osobie. 

Ubrania w dobrym stanie warto spróbować sprzedać lub oddać, te bardziej zniszczone można wrzucić do kontenerów, które znajdziemy niemal na każdym osiedlu. Co się z nimi dzieje? Te mniej zużyte trafiają do second-handów, z kolei te zniszczone wykorzystywane są jako czyściwo w fabrykach lub przerabiane są na paliwo alternatywne. TU dowiesz się na ten temat więcej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy