Stan rzek pogarsza się z powodu skażenia biogenami rolniczymi, ściekami przemysłowymi i bytowymi. Problemem jest również zanieczyszczenie różnego typu odpadami.
Jak to wszystko trafia do rzek? Wody Polskie zidentyfikowały 20 tys. różnego rodzaju rur, z czego zaledwie 13 tys. ma aktualne pozwolenia wodnoprawne. Jeśli idzie o pozostałych prawie 7 tys. to nie tylko brak odpowiedniej dokumentacji, ale w wielu przypadkach nie udało się nawet ustalić kto jest właścicielem.
Wody Polskie zaczęły więc kontrolę nie tylko tych, którzy posiadają urządzenia wodne, ale także takich podmiotów, które pozwolenia posiadały w przeszłości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, właściciel korzystający z wód powinien legitymować się zarówno stosownym pozwoleniem wodnoprawnym, jak i uregulowaną kwestią wykonania samego urządzenia wodnego.
Dołącz do ZIELONA INTERIA także na Facebooku
W przypadku braku pozwolenia na wykonanie urządzenia właściciel ma możliwość jego legalizacji. Jeżeli nie złożył stosownego wniosku, właściwy organ Wód Polskich nakłada obowiązek likwidacji urządzenia na koszt właściciela. Tu jednak pojawia się nowy problem. Z uwagi na to, że część wylotów znajduje się w wałach przeciwpowodziowych, ich pochopne, niefachowe usunięcie może zwiększać zagrożenie powodziowe.
Celem najnowszej kontroli, jak zaznaczają Wody Polskie, jest zmobilizowanie potencjalnych właścicieli do legalizacji urządzeń wodnych. Instytucja, po wykryciu nieprawidłowości, będzie jednak informować inspektoraty ochrony środowiska, część spraw kierując na drogę postępowania w sprawach wykroczeń.
"Nielegalne zrzuty nieczystości najczęściej odbywają się pod osłoną nocy, co sprawia, że proceder ten jest trudny do ustalenia. Konieczne jest zebranie informacji i zmobilizowanie właścicieli nielegalnie wykonanych urządzeń wodnych lub korzystających z wód niezgodnie z prawem do legalizacji tych urządzeń oraz uzyskania pozwoleń wodnoprawnych" - podkreślają Wody Polskie.










