Reklama

Mamy z nimi problem nie tylko na Ziemi

„Gdyby nie satelity nie wiedzielibyśmy o zmianach klimatu, kosmos chroni nasze życie” - mówi Josef Aschbacher szef Europejskiej Agencji Kosmicznej. W rozmowie z Dominiką Tarczyńską opowiada też o innym problemie, jakim są kosmiczne śmieci.

Polska jest członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej 10 lat. Z tej okazji do Warszawy przyleciał szef agencji Josef Aschbacher. W rozmowie z Dominiką Tarczyńską, przyznał, że śmieci w kosmosie to katastrofalny problem, ale najnowsze technologie są wdrażane po to, by oczyszczać orbitę.

Satelity w kosmosie

"Z jak niebezpieczną sytuacją mamy do czynienia?" - pyta Dominika Tarczyńska szefa Agencji Kosmicznej, odwołując się do odpadów, jakie zalegają w kosmosie.

"Znajdujemy się w krytycznej sytuacji. Z powodu kolizji lub eksplozji satelit, powstaje cała masa śmieci. Generują je też tzw. testy antysatelitarne poszczególnych krajów. Kosmiczne śmieci zagrażają nam wszystkim" - mówi Josef Aschbacher. Rosyjskie testy miały wygenerować aż 15 tys. elementów odpadów, które krążą teraz w orbicie.

Reklama

Jednak satelity to nie tylko potencjalne śmieci. Kosmiczni "wysłannicy" pomagają bowiem w mierzeniu skali gazów cieplarnianych. Odpowiednie narzędzia informują nas na bieżąco o postępującym globalnym ociepleniu. W czyszczeniu kosmosu ma pomóc misja "Czysty kosmos".

Jak mówi Aschbacher, kosmos ma niejedną, kluczową dla ludzkości właściwość.

SCP
Dowiedz się więcej na temat: kosmiczne śmieci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy