Empire State Building będzie zasilany energią odnawialną

Empire State Building to jeden z najsłynniejszych wieżowców świata i symbol Nowego Jorku. Na różne okazje jest podświetlany w rozmaite kolory. Teraz, bez względu na to, jaki kolor przybierze, będzie zielony. Ma być zasilany wyłącznie energią odnawialną.

91-letni wieżowiec zużywa 9,5 megawata prądu. To tyle, co 40 tys. domów mieszkalnych. 

Dzięki umowie, którą właśnie podpisała zarządzająca nim firma, cała ta elektryczność będzie pochodzić z elektrowni wiatrowych. Umowa ma sprawić, że do atmosfery nie trafi 200 tys. ton gazów cieplarnianych rocznie. To tyle, ile produkują wszystkie nowojorskie taksówki. 

Umowa obejmuje legendarny wieżowiec i 13 innych biurowców. Obsługująca je firma Empire State Realty Trust już wcześniej starała się "zazielenić" wieżowiec. W zeszłym roku wymieniono lampy oświetlające jego słynną iglicę na LEDy. Tylko to zmniejszyło emisje wieżowca o 40 proc. 

Reklama

Z danych ONZ wynika, że budynki, zarówno biurowe, jak i mieszkalne, w 2019 r. odpowiadały aż za 19 proc. ogólnej emisji gazów cieplarnianych. 

Nowe domy, czy biurowce zwykle stawiane są z wykorzystaniem energooszczędnych technologii i materiałów, ale modernizacja starych budynków to często duże wyzwanie. Zazwyczaj właściciele ograniczają się do wymiany oświetlenia i okien oraz zainstalowania np. bardziej energooszczędnych klimatyzatorów. 

W Nowym Jorku, pełnym pięknych, ale jednocześnie starych wieżowców z pierwszej połowy XX w., problem jest jeszcze bardziej palący. Budynki odpowiadają za aż 70 proc. emisji miasta. Władze chcą, by do 2030 r. ta liczba zmniejszyła się do 40 proc. 

Szacuje się, że w celu ograniczenia globalnych emisji w stopniu pozwalającym myśleć o ograniczeniu najgorszych skutków globalnego ocieplenia, do pilnej modernizacji kwalifikuje się 5,6 mln budynków przemysłowych i biurowych oraz dziesiątki milionów domów mieszkalnych. 

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama