Skandal przed szczytem klimatycznym. Szejk chce na nim handlować ropą

Według tajnych dokumentów dotyczących rozmów podczas szczytu klimatycznego COP28 Zjednoczone Emiraty Arabskie chciały wykorzystać tę okazję do handlu ropą i gazem. Negocjacje z kilkudziesięcioma krajami miał prowadzić m.in. szef szczytu, szejk Sultan Ahmed Al Jaber.

Dokumenty w tej sprawie ujawniła organizacja Centre for Climate Reporting we współpracy z dziennikarzami BBC. Do reporterów zwróciły się osoby związane ze środowiskiem Al Jabera i dyplomacją Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które ujawniły dokumenty wskazujące główne tematy prywatnych rozmów z przedstawicielami innych państw.

COP28. Kontrowersje wokół przewodniczącego Sultana Al-Jabera

Z uzyskanych informacji wynika, że szejkowie chcą wykorzystać szczyt COP28 do rozmów biznesowych. Część z nich dotyczy projektów inwestycji w zielone źródła energii, ale wiele również mówi o paliwach kopalnych - ropie czy skroplonym gazie. Sam Al Jaber jest nie tylko tegorocznym prezydentem szczytu COP, ale także prezesem państwowych spółek energetycznych ADNOC i Masdar.

Reklama

Pozycja prezentowana przez Zjednoczone Emiraty Arabskie stoi w sprzeczności z założeniami szczytu klimatycznego COP. Konferencja, w której biorą udział przedstawiciele krajów ONZ ma na celu przede wszystkim ocenę postępów w walce ze zmianą klimatu, a także wypracowanie konkretnych rozwiązań i zobowiązań w ograniczaniu szkodliwych emisji, np. ze spalania paliw kopalnych.

Tymczasem Sultan al-Jaber - szef tegorocznego szczytu COP28, który rozpocznie się 30 listopada w Dubaju - chce rozmawiać na nim z innymi państwami o kolejnych projektach przyczyniających się do zwiększenia światowych emisji. W spotkaniu wezmą udział przedstawiciele 167 krajów, w tym papież Franciszek oraz król Karol III.

Wśród negocjacji, które na szczycie COP28 zakładają Zjednoczone Emiraty Arabskie - według ujawnionych dokumentów - są m.in. rozmowy z Chinami o wydobyciu gazu w Mozambiku, Kanadzie i Australii. Inne tematy miałyby też dotyczyć np. chęci współpracy między ADNOC, państwowym koncernem paliwowym ZEA z Kolumbią pod kątem wydobycia paliw kopalnych.

Zjednoczone Emiraty Arabskie odpowiadają. Ekspert: "szokująca hipokryzja"

Zjednoczone Emiraty Arabskie zakładały też rozmowy z Niemcami o dostawach LNG. Z kolei negocjacje z brazylijską minister środowiska miały dotyczyć potencjalnego wsparcia w biznesach ADNOC w Ameryce Południowej. Spółka planuje tam za 2,1 mld dolarów wykupić większość udziałów w największym koncernie petrochemicznym Braskem.

Przedstawicielstwo Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie zaprzeczyło, że będzie wykorzystywać szczyt COP28 do rozmów biznesowych. "Prywatne spotkania są prywatne" - taką odpowiedź uzyskali dziennikarze BBC.

Prof. Michael Jacobs z Uniwersytetu Sheffield, który jest specjalistą ds. polityki klimatycznej, ocenił, że zachowanie prezydenta szczytu klimatycznego COP28 jest "szokującą hipokryzją". "Jako szef szczytu klimatycznego nie powinno się reprezentować interesu państwowego ani komercyjnego, twoją pracą jest bycie światowym liderem" - podsumował ekspert.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: COP28 | szczyt klimatyczny | Zjednoczone Emiraty Arabskie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy