Ten ślimak żeruje nie tylko na roślinach. Może być groźny dla psów i wilków

Inwazyjny ślimak ślinik luzytański nie jest gatunkiem pożądanym w polskich ogrodach i lasach. Jest powszechnie uważany za szkodnika, a także za gatunek inwazyjny. Czy ślimak może być też zagrożeniem dla innych zwierząt? Przyrodnicy objaśniają.

Ten okaz ślimaka może być niebezpieczny dla zwierząt domowych - kotów i psów, jak i dzikich psowatych, czyli wilków i lisów
Ten okaz ślimaka może być niebezpieczny dla zwierząt domowych - kotów i psów, jak i dzikich psowatych, czyli wilków i lisów123RF/PICSEL

Uważa się, że ślinik luzytański należący do ślimaków nagich wyrządza wraz z innymi przedstawicielami grupy największe szkody w uprawach roślin w gruncie. Wszystkożerny ślinik luzytański może jednak zagrażać nie tylko roślinom ogrodowym i uprawom. Przed jeszcze innym zagrożeniem ostrzegają przyrodnicy.

Ślimak może zagrażać czworonogom

Ten okaz ślimaka może być niebezpieczny dla zwierząt domowych - kotów i psów, jak i dzikich psowatych, czyli wilków i lisów. Gatunek może przenosić pasożytnicze nicienie (Angiostrongylus vasorum), które pasożytują w tętnicach płucnych i sercach zwierząt. W publikacji Companion and Exotic Animal Parasitology czytamy, że Arion lusitanicus odgrywa złożoną rolę w rozmnażaniu i rozprzestrzenianiu tego pasożyta. Np. kiedy ślimak żeruje na odchodach zarażonego zwierzęcia i zjada larwy pierwszego stadium nicienia, działa jako żywiciel pośredni.

Kiedy zdrowe zwierzę zetknie się z zarażonym ślimakiem, cykl zaczyna się od nowa. Z kolei nicień Phasmarhabditis hermaphrodita może być stosowany jak broń przeciwko ślimakom, ponieważ zaraża je i zabija po ok. 2 tygodniach. Jest to jednak zabieg o nieznanym i potencjalnie negatywnym wpływie na ekosystem.

Larwa nicienia Angiostrongylus vasorum
Larwa nicienia Angiostrongylus vasorumScience Photo Library/EAST NEWSEast News

Ślinik luzytański w Polsce

Ślinik luzytański (Arion lusitanicus) jest zmorą wielu ogrodników i powszechnie uważa się go za szkodnika upraw. W Polsce pojawił się prawdopodobnie pod koniec lat 80. XX w., ale jego obecność udokumentowano w latach 90. na Podkarpaciu. Gatunek rozprzestrzenił się stopniowo na inne województwa i obecnie występuje w różnych siedliskach. Zajmuje zarówno domowe ogrody (tu występuje najczęściej), uprawy rolnicze, jak i parki, zarośla, gruzowiska itd.

Obecność tego ślimaka w Polsce nie ulega wątpliwości, ale przez jakiś czas jego pochodzenie było przedmiotem dyskusji naukowców. Niektórzy eksperci uważają, że ten gatunek inwazyjny pochodzi z zachodniej Francji, ale inni naukowcy twierdzą, że jego rodzimym miejscem bytowania jest Półwysep Iberyjski. Taką też teorię przedstawia Instytut Ochrony Roślin Państwowy Instytut Badawczy.

Jak czytamy w książce opracowanej przez Jana Kozłowskiego, ślinik luzytański początkowo zamieszkiwał Hiszpanię, Portugalię i Wielką Brytanię, a w ciągu ostatnich 50 lat zaatakował Włochy, Francję, Belgię, Niemcy, Czechy, Polskę i inne kraje Europy.

Ślimaki kopulują w okresie od końca lipca, a po ok. 4 tygodniach składają jaja
Ślimaki kopulują w okresie od końca lipca, a po ok. 4 tygodniach składają jajaBIOSEast News

W lipcu składa kilkaset jaj

Ślinik luzytański wyglądem przypomina ślinika wielkiego - długość ciała dochodzi do 14 cm, a ubarwienie może być żółtawe, czerwone, różowe, pomarańczowe, a nawet brązowe. Śluz tego gatunku jest bezbarwny, chyba że zetknie się z substancją, które je podrażnia, wtedy śluz jest mętny i biały.

Cykl rozwojowy tego ślimaka trwa rok, a pojedyncze osobniki mogą żyć do dwóch lat. Ślimaki kopulują w okresie od końca lipca, a po ok. 4 tygodniach składają jaja. Jeden ślimak może w ciągu życia złożyć kilkaset jaj - od ok. 200 do ponad 500. Jednak z jaj we wrześniu wylęga się ok. 30 proc. ślimaków.

Rola tego ślimaka w ekosystemie nie jest jednak wyłącznie negatywna. Arion lusitanicus odgrywa rolę w obiegu węgla w przyrodzie, ponieważ pochłania rozkłądające się rośliny, a także produkty odzwierzęce.

Zostaw, nie porywaj. Młode ptaki powinniśmy zostawić w spokojuPolsat News

Polecamy

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas