Jak już informowaliśmy, mieszkańcy Poznania dobrze znają użytek ekologiczny „Traszki Ratajskie”, czyli oczka wodne na terenie sporej dzielnicy mieszkaniowej w mieście. Ten teren służy do ochrony rzadkich płazów, takich jak traszki, które dotąd miały tu spokojne warunki do rozwoju.
I nagle, podczas monitoringu tych stawów, przyrodnicy zauważyli pływające w nich ryby. Nie powinno ich tu być, ktoś je nielegalnie wpuścił. A to może zrujnować ochronę rzadkich płazów.
Niepewna przyszłość traszek
Wśród zaobserwowanych okazów znajdowały się kilkudziesięciocentymetrowy karp oraz niewielkie, ok. 25-centymetrowe okazy amura białego. Dalsze kontrole pozwoliły na wykrycie kolejnych gatunków, w tym narybku nieokreślonego gatunku ryb karpiowatych oraz czebaczka amurskiego.
Skład gatunkowy wyraźnie wskazuje na intencjonalne i w pełni nielegalne wpuszczenie tych ryb do siedlisk rozrodczych płazów. Nielegalne zarybienie musiało mieć miejsce późną wiosną 2024 r., ponieważ podczas wcześniejszych kontroli (marzec, kwiecień 2024) nie stwierdzono obecności ryb - poinformował Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.
Miasto nie uwzględniało w swoich planach finansowych ratunku dla traszek. Jednak środki się znalazły i w październiku naukowcy, studenci oraz wolontariusze podjęli działania ratunkowe.

Nielegalnie zrzucili ryby do stawów. Była nawet "złota rybka"
Jak możemy przeczytać na stronie Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, podczas kilku dni prowadzonych działań, poprzez wykorzystanie pułapek, i innych narzędzi połowowych oraz pompy udało się osuszyć staw i odłowić wszystkie ryby z obu zbiorników wodnych. W
Wyłowiono ok. 30 kg ryb należących do 10 taksonów, w tym prawie 6 kg inwazyjnego gatunku obcego czebaczka amurskiego (szacunkowo niecałe 6 tys. osobników) oraz ponad 20 kg karasia srebrzystego (gatunek obcy), a także płocie, leszcza, wzdręgi, karpia koi, krąpia, karasia "złotą rybkę", jazia i lina.
Część ryb po przekazano do specjalistycznego ośrodka zajmującego się gatunkami obcymi, a część trafiła do ogrodu zoologicznego, jako pokarm dla zwierząt. Warto wspomnieć, że jeśli ktoś znowu postanowi zarybić stawy, to cała praca pójdzie na marne.













