Reklama

Porzucony pies armii rosyjskiej został przygarnięty przez ukraińskich żołnierzy

Owczarek belgijski - obecnie o imieniu Max - należał kiedyś do wojsk rosyjskich, które miały bazę w Mikołajowie.

Siły rosyjskie zajęły wioskę w Mikołajówie na początku inwazji na Ukrainę. Od tego czasu ukraińscy żołnierze odzyskali kontrolę nad tym terenem, a przy okazji zniszczyli rosyjską bazę wojskową, w której Max mieszkał ze swoimi poprzednimi właścicielami.

Mikołajów leży w pobliżu Morza Czarnego na południu Ukrainy. Obecnie znajduje się on na skraju okupowanych przez Rosję terenów. Rosja kontynuuje ekspansję na tym terenie, ale napotyka na silny opór ze strony ukraińskiej armii. Putinowski reżim dąży do odcięcia dostępu do Morza Czarnego, jednak jak dotąd nie udało jej się przekroczyć Mikołajowa.

Reklama

Pozbawiony właściciela Max został znaleziony, gdy błąkał się samotnie po wsi, ubrany w rosyjską obrożę. Przygarnął go mężczyzna, który znalazł psa w pobliżu swojego domu.

Później przekazał on zagubione zwierzę żołnierzom 19 Pułku Gwardii Narodowej Ukrainy, którzy przyjęli go do siebie. Max stoi teraz u boku ukraińskich żołnierzy i jest najnowszym członkiem Gwardii Narodowej Ukrainy.

Bohaterskie zwierzęta

Owczarki belgijskie są często wybierane na psy pracujące w armii, ponieważ to silne, bardzo inteligentne psy, które potrafią wykonywać ściśle określone polecenia. Często są szkolone w zakresie wykrywania ładunków wybuchowych oraz prowadzenia akcji poszukiwawczych i ratowniczych.

Jak dotąd pies rozumie "podstawowe komendy", gdy wypowiada się je po rosyjsku. Obecnie żołnierze zaczęli szkolić go w języku ukraińskim.

Według żołnierzy Maks ma około 3 lat i jest w "doskonałej kondycji fizycznej".

Maks to oczywiście nie jedyny pies, który pomaga ukraińskim żołnierzom. Wcześniej zrobiło się głośno o czworonogu o ksywie "Nabój", który pomaga oddziałowi Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych na terenie Czernihowa.

Ten pies w typie Jack Russel terrier stał się maskotką oddziału zajmującego się zbieraniem zużytej pirotechniki. Pupil wojska towarzyszy żołnierzom na każdym kroku, gdzie często jest karmiony serem, który jest jego ulubionym przysmakiem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama