Reklama

UE: W życie wszedł tzw. podatek od plastiku

Od 1 stycznia obowiązuje unijny zakaz wprowadzania na rynek nowych plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku. Przedsiębiorcy mają czas do lipca na pozbycie się ich z magazynów. Od 2021 r. obowiązuje też "podatek od plastiku".

Unijny zakaz obejmuje m.in. jednorazowe plastikowe: sztućce, talerze, słomki, kubki, patyczki do uszu oraz styropianowe pojemniki na żywność i napoje. To one według Komisji Europejskiej są głównym źródłem zanieczyszczeń mórz. Problemem jest ich recycling, przez co trafiają do ekosystemu, a tam stanowią zagrożenie dla zwierząt.

Reklama

Komisja Europejska proponuje, by zamiast z plastikowych jednorazówek korzystać z biodegradowalnych sztućców i naczyń. Są one już dostępne m.in. w głównych sieciach fast-foodów w Polsce.

Kolejna zmiana to podatek od nieprzetworzonego plastiku. Ma wynosić 0,8 euro w przeliczeniu na kilogram odpadów (800 euro za tonę). Najwięcej zapłacą państwa, które słabo sobie radzą ze zbiórką i recyklingiem plastikowych śmieci. Spodziewane wpływy do unijnego budżetu mają wynieść nawet do 8 mld euro rocznie. Komisja Europejska zapowiedziała, że pozyskane w ten sposób fundusze chce przeznaczyć na Fundusz Odbudowy po pandemii.

"W 2019 r. polskie przedsiębiorstwa wprowadziły na rynek ok. 1 mln ton opakowań z tworzyw sztucznych, z czego recyklingowi zostało poddane jedynie 23,5 proc." - przypominają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Z ich wyliczeń wynika, że przy utrzymaniu takiego trendu, Polska musiałaby odprowadzić w 2021 r. 600 mln euro do unijnej kasy.

To nie koniec zmian. Do 2025 r. wszystkie plastikowe butelki muszą mieć co najmniej 25 proc. materiału z recyclingu. Pięć lat później ma to być już 30 proc. Z kolei poziom zbiórki i recyclingu plastikowych butelek ma w 2029 r. sięgnąć 90 proc. 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy