Reklama

​Dłużej klasztora niż przeora? Organizacje pozarządowe proszą papieża Franciszka o pomoc

Organizacje przyrodnicze piszą do papieża Franciszka i proszą o interwencję w sprawie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Mieszkający tam zakonnicy chcą wyłączyć fragment parku, na co nie chcą zgodzić się obrońcy przyrody.

Inicjatorami petycji do papieża są Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot oraz Stowarzyszenie Przyrodniczo-Psychoedukacyjne MOST. Obie organizacje od początku broniły integralności granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Zdaniem autorów petycji, pomysł Ministerstwa Klimatu i Środowiska jest "niebezpiecznym precedensem", który może naruszyć cały system ochrony przyrody w Polsce.

- W Encyklice Laudato Si oraz swoich publicznych wypowiedziach papież Franciszek wielokrotnie podkreślał, że pragnienie zysku nie może prowadzić do dewastacji przyrody. Zwracał także uwagę na konieczność oddzielenia sfery sacrum od związków z pieniędzmi. Ponieważ oblaci i ministerstwo są zamknięci na dialog w sprawie świętokrzyskiej przyrody, apelujemy do papieża Franciszka o interwencję - mówi Monika Stasiak ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Reklama

Zdaniem autorów listu oblaci, którzy chcą obecnie przejąć teren na Łysej Górze, nigdy nie byli właścicielami terenu. Organizacje pozarządowe jednocześnie piszą, że związki zakonników z władzami lokalnymi i krajowymi "nie powinny być instrumentalnie wykorzystywane dla realizacji własnych celów". Przytaczają oni fragment Encykliki Centesimus Annus Jana Pawła II, w myśl której: "Człowiek, opanowany pragnieniem posiadania i używania, bardziej aniżeli bycia i wzrastania, zużywa w nadmiarze i w sposób nieuporządkowany zasoby ziemi, narażając przez to także własne życie".

- Chcielibyśmy, aby propozycja zmiany granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego została rozwiązana zgodnie z istniejącymi przepisami polskiego prawa. Skoro Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie ma dość odwagi, by zakończyć tę farsę, postanowiliśmy rozwiązać problem, który stał się jej przyczyną - nieuzasadnione roszczenia wobec parku wyrażane przez świętokrzyskich oblatów - podsumowuje Łukasz Misiuna ze Stowarzyszenia MOST.

Autorzy listu zachęcają, by pod petycją podpisali się wszyscy, "którym dobro przyrody leży na sercu".

Więcej o sprawie Łysej Góry i Świętokrzyskiego Parku Narodowego przeczytasz TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy