Reklama

Przemysław Białkowski podcast: Moda

Kiedyś były lumpeksy, szmateksy i odzież na wagę. Potem pojawiły się second-handy, a teraz mamy butiki mody cyrkularnej. O modzie w ujęciu zrównoważonego rozwoju z Rafałem Reifem z firmy doradczej Accenture rozmawia Przemysław Białkowski.

Jaka część odzieży - tego, co mamy w szafach i tego, co kupujemy - później jest jeszcze raz wprowadzana do obiegu? - W Polsce bardzo rozwija się drugi obieg ubrań. Nie ma dokładnych statystyk mówiących o tym, jak duża część tej odzieży jest wprowadzana - informuje Rafał Reif. Problem polega na tym, że drugi obieg ubrań w Polsce nie jest jeszcze tak dobrze analizowany jak sprzedaż nowych produktów.

Polacy chętnie kupują używane ubrania

Badania takie jak "Drugie życie ubrań" pokazują jednak, że aż 44 proc. konsumentów w Polsce, zanim dokona zakupu jakiegokolwiek ubrania, rozważa najpierw ich zakup z drugiej ręki. Oznacza to, że blisko połowa Polaków w pierwszej kolejności chce kupować w pierwszej kolejności z drugiego obiegu.

Reklama

Czy mamy zatem do czynienia z renesansem sklepów z odzieżą używaną i tak zwanych lumpeksów w Polsce? Wygląda na to, że tak. - Każde kolejne badanie wykazywało, że rośnie zainteresowanie zakupami odzieży używanej - zauważa Rafał Reif. Wynika to z rosnącej popularności zachowań ekologicznych, ale istotny jest także czynnik ekonomiczny. Używane ubrania są po prostu tańsze od nowych odpowiedników. - Nasze badanie pokazało, że dla 50 proc. konsumentów, którzy kupują używane ubrania, właśnie niższa cena jest taką motywacją - wyjaśnia ekspert.

Istotna jest również zwiększająca się popularność i moda na styl vintage. Wiele młodych osób decyduje się na zakup produktów, które są inne, oryginalne, unikatowe. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL