Reklama

Miłość do roweru, góry, doping i śmierć. Różne oblicza Tour de France

Kultowy wyścig kolarski Tour de France odbywa się w tym roku poraz 109. Jedynie wojny, które miały miejsce w XX w. uniemożliwiły zorganizowanie wyścigu. Malownicze górskie trasy, mordercze podjazdy, zacięta rywalizacja i wysokie ciśnienie to nie wszystko, z czym wiąże się Tour de France.

Najsłynniejszy, a zarazem najtrudniejszy szosowy wyścig kolarski na świecie trwa trzy tygodnie. Składa się z wielu etapów, a dystans, jaki pokonują kolarze podczas wydarzenia to ponad 3000 km. Czy kolarstwo wzbudza na świecie podobne zainteresowanie, jak piłka nożna? Większą popularnością cieszą się tylko dwa wydarzenia sportowe: mistrzostwa FIFA oraz Letnie Igrzyska Olimpijskie. Co jeszcze warto wiedzieć o Tour de France?

Młodość

W wyścigu rywalizują kolarze w różnym wieku. Najmłodszym wygranym Tour de France był do tej pory 19-letni Henri Cornet, który ścigał się w zaledwie drugiej edycji wyścigu w 1904 roku. Ale w tym roku jeden z najtrudniejszych i najbardziej prestiżowych etapów wygrał 22-letni Brytyjczyk, Thomas Pidcock. Jeżeli już mowa o Alpe d’Huez, przybliżmy, na jakie góry pchają się kolarze.

Reklama

Wielka pętla, czyli Alpe d’Huez

Jednym z najsłynniejszych podjazdów podczas Tour de France, jest ten do L’Alpe d’Huez. W miejscowości znajduje się jeden z najsłynniejszych ośrodków narciarskich w północnych Alpach francuskich. Kolarze stoją przed nie lada wyzwaniem wjazdu na wysokość 1860 m n.p.m. Na trasie pokonują 21 zakrętów, a każdy z nich nosi imię zwycięzcy z poszczególnych lat. Długość podjazdu do L’Alpe d’Huez wynosi 13,8 km. Średnie nachylenie wynosi 7,9 proc. W 1995 r. Marco Pantani pokonał podjazd w rekordowym czasie 36 minut i 50 sekund. Na tak wymagających trasach ciśnienie w oponach waha się od 8 do 10 barów.

Lance Armstrong - afera dopingowa

Kochany i znienawidzony, bohater wielu filmów dokumentalnych, książek i obiekt zainteresowania dziennikarzy. Rekordzista pod względem zwycięstw w Tour de France wygrał wyścig 7 razy pod rząd (1999-2005). Niestety jego wygrane zostały unieważnione po wykryciu stosowania środków dopingujących: erytropoetyny, testosteronu i kortyzonu. Armstrong przyznał się przed kamerami do stosowania dopingu i wykonywania transfuzji krwi. Kolarz chorował też na nowotwór, co wiązało się z przyjmowaniem leków. Ale Armstrong nie był odosobnionym przypadkiem.

Używki i zgony

Być może gdyby Armstrong stosował doping kilkadziesiąt lat wcześniej, nikt nie miałby z tym problemu. Mówi się, że do 1960 r. kolarze chętnie popijali alkohol podczas wyścigu i narkotyzowali się eterem. Używki miały działać przeciwbólowo i rozluźniająco oraz tłumić zmęczenie związane z pokonywaniem przejazdów. Jednak picie alkoholu zostało zakazane w 1960 r., a uzasadnieniem zakazu było pobudzające działanie trunków.

Na piciu alkoholu nie koniec. W 1967 r. Brytyjczyk Tom Simpson zmarł podczas wyścigu wskutek zawału serca wywołanego przedawkowaniem amfetaminy i spożywaniem zbyt dużej ilości płynów. Przed śmiercią miał powiedzieć wspominane do dziś słowa: “wsadźcie mnie na rower". Z kolei w 1998 r. policja aresztowała lekarza szwajcarskiej drużyny Festina, który miał mieć przy sobie sporą ilość nielegalnie wystawionych recept na środki dopingujące, m.in. amfetaminę, hormon wzrostu i testosteron. Oskarżeń o stosowanie, a nawet przymuszanie do korzystania z dopingu było w historii wyścigu co najmniej kilka.

W sumie podczas wszystkich edycji Tour de France umarło czterech kolarzy.

Dla kogo Tour de France?

Pięciokrotny zwycięzca wyścigu, Francuz Bernard Hinault przyznał, że udział Tour de France nie jest dla każdego. “Amator powinien dobrze przemyśleć swój udział w jednym z etapów. Dwa z nich wymagałyby już prawdopodobnie wizyty u lekarza, a trzy etapy skończyłyby się u psychiatry. Sprawdź, czy zawodnik zdążył spisać już testament".

Ile się zarabia w wyścigu?

Na koniec informacja o pieniądzach. Zwycięzca w (końcowej) indywidualnej klasyfikacji generalnej otrzymuje 560 tys. dolarów, czyli 557 tys. euro, a to równa się prawie 2.7 mln zł.

Tradycyjnie zwycięzca dzieli się nagrodą ze swoimi kolegami z drużyny. Za zdobycie drugiego i trzeciego miejsca zawodnicy otrzymują odpowiednio 200 tys. i 100 tys. euro.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy