Reklama

Czym jest smog? Nie tylko samochody i piece zatruwają powietrze

Kopciuchy, stare diesle i przestarzałe fabryki. Zazwyczaj to one są obwiniane o fatalny stan powietrza w Polsce. I choć one rzeczywiście ponoszą lwią część odpowiedzialności za gryzące, zimowe powietrze, to smog jest zjawiskiem złożonym, a jego źródła bywają bardzo zaskakujące.

Sam termin "smog" pojawia się po raz pierwszy na przełomie XIX i XX wieków. Ale samo zjawisko jest o wiele starsze. Być może pierwsze zastosowanie terminu pojawia się w 1881 r. w brytyjskim "Sporting Times". "Wymyśliłem słowo "smog" na połączenie dymu i mgły tworzących atmosferę Londynu" pisze autor. 

Faktycznie, to Wielka Brytania pierwsza odczuła na swojej skórze dramatyczne skutki smogu. Rewolucja przemysłowa, która w XVIII i XIX w. zmieniła ten kraj w gospodarczą potęgę, karmiła się jednym paliwem: węglem, który zasilał wszystko, od fabryk po koleje. Spalanie węgla powoduje powstanie dużych ilości dymu, a jego negatywne skutki były opisywane jeszcze w średniowieczu. Ale dopiero masowe przestawienie niemal wszystkich aspektów gospodarki na węglowe zasilanie sprawił, że problem stał się duszący. 

Reklama

Smog londyński

Podczas Wielkiego Smogu w 1952 r., wyjątkowo gęsty smog spowodował śmierć 4 tys. mieszkańców Londynu. Widoczność była tak ograniczona, że miasto musiało zamknąć drogi, linie kolejowe i lotnisko, a rabusie wykorzystywali go, by niepostrzeżenie włamywać się do domów i sklepów. 

Ten typ smogu nazywany bywa smogiem "londyńskim" i jest najbardziej rozpoznawalną formą zjawiska. Jego główną przyczyną są produkty spalania. Nie tylko węgla, ale także pochodnych ropy naftowej. Kominy domów i rury wydechowe wyrzucają kłęby dymu blisko powierzchni ziemi, co sprawia, że kumulują się w jednym miejscu i powodują powstanie niebezpiecznych poziomów zanieczyszczeń. 

Smog "londyński" składa się głównie z tlenków siarki i zawieszonych w powietrzu cząsteczek powstałych na skutek spalania. Ale to niejedyne ich źródło. Do powstawania tego rodzaju smogu mogą przyczyniać się także na przykład opony samochodowe - podczas jazdy ścierają się one i wyrzucają w powietrze drobiny współtworzące smog. Nie zawsze też źródło smogu znajduje się w tym samym obszarze, w którym odczuwalne są jego skutki. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska szacuje, że smog w Los Angeles składa się okresowo w nawet 25 proc. z cząsteczek wyemitowanych w Chinach, i przenoszonych na ogromne odległości przez wiatr

Smog londyński stanowi powszechny problem wszędzie tam, gdzie spalanie węgla nadal jest powszechnym sposobem wytwarzania energii. Na przykład w Chinach czy w Polsce. Nie jest jednak jedynym rodzajem smogu, a wyeliminowanie spalania węgla nie zlikwiduje całkowicie problemu. 

Na początku XX w. miasto Meksyk było znane z najczystszego powietrza na świecie. Autor Carlos Fuentes napisał w 1959 r. powieść “Gdzie powietrze jest czyste", której akcja rozgrywa się właśnie w środkowoamerykańskiej stolicy. Dziś jednak Meksyk jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miejsc na Ziemi

To jest jednak inny rodzaj smogu, powstający na zupełnie innej zasadzie. Nazwany "smogiem Los Angeles", gdzie po raz pierwszy został zidentyfikowany, pojawia się często nie zimą, a latem. I może mieć nawet poważniejsze skutki zdrowotne. 

Formalnie, smog Los Angeles nazywany jest "smogiem fotochemicznym". Reakcje chemiczne, które są za niego odpowiedzialne, zostały po raz pierwszy zidentyfikowane i opisane w latach 50. Chemik Arie Haagen-Smit ustalił, że głównym składnikiem tego smogu jest ozon. A winowajcą tlenki azotu i węgla z samochodowych silników i węglowodory produkowane przez silniki spalinowe czy zakłady przemysłowe. 

Dołącz do ZIELONA INTERIA także na Facebooku

Po wyemitowaniu do atmosfery, tlenki azotu i lotne związki organiczne przechodzą serię reakcji chemicznych pod wpływem światła słonecznego. W reakcji z wilgocią, amoniakiem i innymi związkami tworzą szkodliwe opary, ozon i cząsteczki tworzące smog. Tworzą terz kwas azotowy i siarkowy, które odpowiadają za kwaśne deszcze. Najczęściej pojawia się w miastach o słonecznym, ciepłym klimacie, ale współcześnie spotyka się go wszędzie, gdzie na ulicach jest dużo samochodów. 

Tyle że nie tylko auta odpowiadają ze jego powstanie. Seria opublikowanych ostatnio badań pokazuje wyraźnie, że ogromna część takiego smogu nie ma związku z transportem czy spalaniem paliwa. Zamiast tego, za jego powstanie mogą odpowiadać powszechnie stosowane chemikalia: farby, kosmetyki, środki czyszczące i inne. Uwalniają one lotne związki organiczne, które mieszają się z powietrzem i przechodzą te same reakcje chemiczne odpowiadające za powstanie smogu. Tyle że mogą wpływać na powstawanie szkodliwych związków chemicznych nawet w naszych domach i biurach. 

Stan jakości powietrza i prognozę sprawdzisz w aplikacji dostępnej dla urządzeń z Androidem

Powstały w taki sposób smog powoduje jasnobrązowe zabarwienie atmosfery, zmniejszoną widoczność, uszkodzenia roślin, podrażnienie oczu i niewydolność oddechową. Stężenia ozonu na poziomie powierzchni są uważane za niezdrowe, jeśli przekraczają 70 części na miliard przez osiem godzin lub dłużej; takie warunki są dość powszechne na obszarach miejskich na całym świecie.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: smog | zanieczyszczenie powietrza | spaliny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy