Reklama

Kiedy nowe warianty COVID-19? Odpowiedź skrywa się pod ziemią

Włochy będą używać państwowego systemu kanalizacji do przewidywania przyszłych ognisk koronawirusa i alarmowania władz odnośnie zwiększającej się liczby przypadków oraz nowych mutacji zanim będzie o nich wiadomo dzięki testom medycznym. Kanały mogą zatem odpowiedzieć na pytanie kiedy nastąpią kolejne fale zachorowań oraz jakie przyniosą warianty COVID-19.

Projekt pozwalający wykrywać koronawirusa dzięki analizie ścieków ma zostać uruchomiony we Włoszech w najbliższych miesiącach. Nowe narzędzie to odpowiedź na zapotrzebowanie rządu na innowacyjne sposoby śledzenia wirusa i informowania o potencjalnej potrzebie na przykład wprowadzenia restrykcji.

Badanie ścieków pod kątem obecności koronawirusa może pomóc także w przypadku gdy służba zdrowia będzie przeciążona z powodu konieczności wykonywania dużej liczby testów lub gdy zabraknie samych testów. Takie ryzyko istnieje ze względu na panujący obecnie na świecie i w Polsce wariant Omikron. Jak w wielu innych krajach, we Włoszech z tego powodu obserwowany jest wzrost liczby zakażeń.

Reklama

Nowe narzędzie zapewni wcześniejsze ostrzeżenie przed przyszłymi falami zakażeń i wykryje obecność oraz zachorowalność na różne warianty koronawirusa - tłumaczy agencji Reuters Giuseppina La Rosa, wiceprzewodnicząca monitoringu kanalizacji w Istituto Superiore di Sanità. System ma zacząć działać w ciągu maksymalnie dwóch-trzech miesięcy.

Koronawirus. Ścieki szybsze niż lekarze

Wiele krajów, w tym Kanada czy Holandia, analizuje ścieki pod kątem COVID-19 niemal od początku wybuchu pandemii. Wyzwaniem jest jednak opracowanie takiego modelu, który pozwoliłby przewidywać zagrożenia. Wiąże się to z tym, że w przypadku kanalizacji trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników, takich jak obecność w ściekach wody deszczowej, która może zaburzać odczyty - tłumaczy Luca Lucentini z ISS.

- Dużą zaletą monitoringu ścieków jest to, że odzwierciedla ona podstawę piramidy, całą populację, podczas gdy dane epidemiologiczne pokrywają tylko tych, którzy wykonali test, co jest tylko wierzchołkiem tej piramidy - tłumaczy La Rosa.

System składać się będzie ze 166 punktów poboru próbek w całych Włoszech, które będą badane w 60 laboratoriach. Miasta liczące więcej niż 150 tys. mieszkańców będą analizowane dwa razy w tygodniu. Tam, gdzie mieszka powyżej 50 tys. osób będą testowane raz na tydzień.

Metallica i inne zespoły wykorzystują psy wykrywające COVID-19

Naukowcy zapowiadają, że po uruchomieniu nowego narzędzia będą w stanie wykryć trendy w zachorowaniach na COVID-19 z wyprzedzeniem i zapewnić przydatne dane dotyczące tego, jakie środki bezpieczeństwa należy wdrożyć w związku ze zbliżającym się zagrożeniem.

Włoscy medycy dzięki analizie ścieków byli w stanie odnaleźć ślady koronawirusa w Turynie i Mediolanie już w grudniu 2019 roku, czyli mniej więcej wtedy gdy Chiny po raz pierwszy poinformowały świat o tym zagrożeniu. Dowodzi to, że wirus dotarł do Włoch znacznie wcześniej niż dotychczas uważano.

© 2021 Reuters
Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | COVID-19 | ścieki | Włochy | testy na koronawirusa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy