Reklama

Total wychodzi z najważniejszej organizacji lobbingowej

Francuski koncern Total to pierwsza globalna firma energetyczna, która wycofała się z głównej organizacji lobbingowej branży naftowej i gazowej w USA. Powodem był spór o politykę klimatyczną.

Total zapowiedział, że nie odnowi w 2021 r. członkostwa w organizacji American Petroleum Institute (API), bo jej program tylko "częściowo" pokrywa się calami klimatycznymi francuskiego koncernu.

Ta decyzja to kolejny znak rosnącego rozłamu między czołowymi europejskimi firmami tej branży, a ich amerykańskimi rywalami. Podczas, gdy Europejczycy już w ubiegłym roku przyspieszyli wprowadzanie w życie planów redukcji emisji gazów cieplarnianych i rozbudowy oddziałów odpowiadających za energię odnawialną, amerykańskie koncerny takie, jak Exxon Mobil czy Chevron, wciąż opierają się rosnącej presji inwestorów nalegających na dywersyfikację.

Reklama

Total oświadczył, że wycofuje się z API z powodu jej ubiegłorocznych działań na rzecz braku ograniczeń emisji metanu. Kolejnym punktem spornym były opłaty za emisje, uznawane za kluczowe dla ograniczenia ilości gazów cieplarnianych pompowanych do atmosfery. Między Total, a API narastał także spór o brak poparcia organizacji lobbystycznej dla subsydiów na zakup pojazdów elektrycznych. 

- W ramach realizacji naszych celów klimatycznych, opublikowanych już w maju 2020 r., postanowiliśmy w transparentny sposób pokazać, że organizacje branżowe, do których należymy, promują stanowisko i przekaz zbieżny z naszym - oświadczył prezes Total Patrick Pouyanne. 

API podziękowało koncernowi za członkostwo, ale potwierdziło, że nie ma zamiaru poprzeć subsydiów energetycznych, które "zaburzają funkcjonowanie rynków". "Wierzymy, że światowe wyzwania energetyczne i środowiskowe są tak duże, że do ich rozwiązania potrzebnych będzie wiele różnych podejść, a wszyscy zyskamy dzięki rozbieżności poglądów" - napisało API w oświadczeniu. 

Grupa broni swoich działań twierdząc, że postęp technologiczny już pozwolił zredukować emisje dwutlenku węgla i metanu w regionach, gdzie prowadzone jest wydobycie i przetwórstwo ropy na wielką skalę. 

- Nie ma usprawiedliwienia dla członkostwa w grupach lobbujących za ograniczaniem regulacji emisji i podminowaniem pilnych działań klimatycznych - mówi Jeanett Bergan, szefowa działu odpowiedzialnych inwestycji w największym norweskim funduszu emerytalnym KLP, który zarządza aktywami o wartości 80 mld dol. 

Total ogłosił w zeszłym roku plany cięć emisji gazów cieplarnianych. Planuje osiągnięcie zerowych emisji netto powiązanych z jej własnymi działaniami i produktami sprzedawanymi w Europie najdalej do 2050 r. Koncern, który w obu Amerykach w trzecim kwartale 2020 r. produkował 343 tys. baryłek ropy dziennie, posiada w Stanach Zjednoczonych szereg podmorskich pól naftowych i gazowych, dużą rafinerię i zakład przetwórstwa petrochemicznego oraz firmy działające w branży energii odnawialnej.

Total, BP i Shell już wcześniej wycofały się z amerykańskiego stowarzyszenia przetwórców ropy American Fuel & Petrochemical Manufacturers (AFPM) ze względu na różnice w podejściu do polityki klimatycznej. Do niedawna wszystkie firmy pozostawały jednak członkami API. BP i Shell nie skomentowały sprawy. 

Andrew Logan, dyrektor w firmie inwestycyjnej w CERES zajmującej się inwestycjami w ropę, gaz i czystą energię stwierdził, że komunikat Total jest istotny i wywrze presję na innych europejskich gigantów. - Biorąc pod uwagę rozmiary i wpływy API, to o wiele ważniejsza decyzja niż wycofanie się z niszowych grup, takich jak AFPM. Myślę, że inne firmy pójdą tym śladem.

© 2021 Reuters
Dowiedz się więcej na temat: Energa | ekologia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy