Reklama

Holandia chce zmniejszyć swoją zależność od gazu z Rosji

Rząd Holandii zaprezentował plan, który ma ograniczyć zależność Niderlandów od dostaw rosyjskiego gazu. Projektowane zmiany mówią m.in. o rozbudowie terminali LNG, inwestycjach w OZE oraz zachęcaniu Holendrów do oszczędzania energii. Przedłużony zostanie także okres krajowego wydobycia gazu.

  • Holenderski rząd przedstawił plan na uniezależnienie kraju od gazu z Rosji.
  • W planach jest m.in. dywersyfikacja dostaw gazu oraz inwestycje w terminale LNG i odnawialne źródła energii. Przedłużone ma zostać także krajowe wydobycie gazu w Groningen.
  • Rząd Holandii ma również zamiar prosić mieszkańców o oszczędzanie prądu i gazu.

Gabinet premiera Marka Rutte chce "jak najszybciej" zmniejszyć zależność od gazu z Rosji. Minister ds. klimatu Rob Jetten poinformował w poniedziałek, że w tym celu planowany jest m.in. import większej ilości skroplonego gazu z innych krajów.

Reklama

Uzupełnienie zapasów gazu w Holandii może kosztować od 6 do 7 miliardów euro - powiedział we wtorek minister klimatu Rob Jetten. Rząd Holandii przygotowuje się także na najgorszy scenariusz - całkowite wstrzymanie dostaw tego surowca z Rosji, co spowoduje konieczność odcięcia dostaw nawet całym regionom.

Holandia szuka alternatyw dla rosyjskiego gazu

"W związku z wojną na Ukrainie bezpieczeństwo dostaw gazu jest pod presją" - czytamy w liście ministra ds. klimatu do członków izby niższej parlamentu (Tweede kamer) i dlatego "rząd szuka wszelkich sposobów na zmniejszenie zależności od rosyjskiego gazu".

Jetten przekazał, iż rząd chce rozbudować istniejący terminal LNG w Rotterdamie i zbudować nowy w Eemshaven w północnej części kraju. "Gabinet będzie dążył do wystarczającego wypełnienia magazynów z gazem, aby nie było z nim problemów podczas przyszłej zimy" - pisze minister.

W planach rządu jest także produkcja większej ilości energii odnawialnej oraz zachęcanie Holendrów do oszczędzania gazu i prądu. Na razie utrzymane zostanie także wydobycie gazu ze złóż w okolicach Groningen na północy Holandii, które miało być wygaszane w najbliższych dwóch latach.

USA, Wielka Brytania i Unia Europejska zapowiedziały wcześniej całkowite embargo lub znaczne ograniczenie importu surowców energetycznych z Rosji: gazu, węgla i ropy. Najdalej idące sankcje ogłosiły Stany Zjednoczone. Wielka Brytania chce się wycofać przede wszystkim z importu ropy naftowej. Strategię na dywersyfikację dostaw gazu i odnawialne źródła energii ma Unia Europejska, ale póki co brakuje szerszych planów odnośnie importu ropy. Niemcy i Holendrzy wskazywali, że nie są za całkowitym embargiem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy