Reklama

Elektrownia Adamów w Turku przestaje istnieć. Runął ogromny komin

Elektrownia Adamów w Turku przeszła w kolejną fazę wyburzania. Niedawno runęła pierwsza z pięciu chłodni dawnej elektrowni. Jeden z potężnych kominów, które na stałe wpisały się w krajobraz miasta, przestał istnieć. W miejsce elektrowni powstanie blok gazowo-parowy, który będzie zasilany m.in. wodorem.

 Znajdująca się w Turku Elektrownia Adamów, która wchodzi w skład Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin została zamknięta na początku 2018 roku. Elektrownia opalana była węglem brunatnym i osiągała 600 megawatów mocy.

Instalacja dostarczała prąd i ciepło dla części Turku oraz tamtejszych zakładów przemysłowych, a także parę technologiczną przedsiębiorstwa włókienniczego "Miranda".

Elektrownia Adamów w Turku. Wkrótce nie będzie po niej śladu

Jednym z elementów Elektrowni Adamów było pięć ogromnych chłodni kominowych, które od lat sześćdziesiątych górowały nad krajobrazem Turku. Każda z nich ma niemal 100 metrów wysokości. Służyły one do schładzania wody używanej w procesie wytwarzania energii elektrycznej.  

Reklama

Wyburzanie elementów instalacji rozpoczęło się w 2020 roku od 150-metrowego komina instalacji. Podobnie jak w przypadku wyburzenia komina elektrowni, także w przypadku chłodni strefa zagrożenia została zabezpieczona, a rozpoczęcie i zakończenie robót było sygnalizowane przy pomocy syren.

Gaz i wodór zamiast węgla w Elektrowni Adamów

Następna chłodnia ma runąć za miesiąc. Cały proces ma się zakończyć w listopadzie. Na miejscu wyburzonej Elektrowni Adamów powstanie nowa instalacja - blok parowo-gazowy ZE PAK o mocy 600 MWe, który wykorzystywać będzie także paliwo wodorowe.

Turbina gazowa na miejscu Elektrowni Adamów będzie mogła spalać mieszankę gazu i paliwa pomocniczego - wodoru. Udział drugiego paliwa wyniesie ok. 30 proc., ale jeśli zaczną obowiązywać odpowiednie rozporządzenia, blok będzie mógł wykorzystywać 100 proc. wodoru. Instalacja będzie mogła współpracować z farmą fotowoltaiczną.

Zobacz również: Decyzja środowiskowa dla wytwórni wodoru w Elektrowni Konin

"Nasze miasto nigdy nie będzie już takie samo" - podkreślały w dniu wyburzenia chłodni elektrowni lokalne media. Moment wyburzenia był sporym wydarzeniem dla mieszkańców Turku i okolic, dla których panorama miejscowości od czwartkowego popołudnia "już nigdy nie będzie taka sama". Wyjątkowe wydarzenie na żywo i w internecie śledziły tysiące mieszkańców Turku.

Zobacz także: ZE PAK z dofinansowaniem z UE na produkcję zielonego wodoru

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy