Reklama

Białucha arktyczna w Sekwanie. Lada moment może dopłynąć do Paryża

W jednej z największych rzek Francji, Sekwanie, zaobserwowano walenia, a dokładniej ujmując białuchę arktyczną. Zwierzę dostrzeżono w gminie Vernon znajdującej się około 70 kilometrów od Paryża. Oznacza to, że musiało ono wcześniej przepłynąć olbrzymi kawał drogi spod Arktyki, a następnie jeszcze około 150 kilometrów w głąb Francji.

Białucha arktyczna, jak sama nazwa wskazuje, żyje w Arktyce, więc jej obecność we Francji jest niemałą sensacją. Dostrzeżono ją w gminie Vernon, co oznacza, że musiała ona wcześniej pokonać pod prąd odcinek Sekwany mierzący około 150 kilometrów oraz spory kawał drogi od wspominanej Arktyki.

Lokalne władze apelują okolicznych mieszkańców o nie zbliżanie się do stworzenia i o nie utrudnianie prac mających na celu ochronę zwierzęcia. Białucha z pewnością może odczuwać duży stres spowodowany nietypową podróżą, a każdy dodatkowy stresor na pewno nie będzie jej służył.

Reklama

Co ciekawe, nie jest to pierwsza tego typu sytuacja w historii. W 1966 roku przedstawiciel wspominanego gatunku rzekomo dopłynął Renem aż do samego Bonn - ówczesnej stolicy RFN.

Białucha arktyczna

Białucha arktyczna, nazywana również walem białym, znajduje się w Czerwonej księdze gatunków zagrożonych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody. Osobniki tego gatunku dorastają do pięciu i pół metra długości, osiągając maksymalnie 1900 kilogramów masy. 

Wspomniane stworzenia padają czasami łupem rdzennych arktycznych mieszkańców, którzy żywią się ich mięsem. Jednak jeszcze większym zagrożeniem jest dla nich zanieczyszczenie wód powodujące różnego rodzaju choroby.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy