To małe zwierzę nie uprawia seksu od milionów lat. I dobrze mu z tym

Spójrzmy prawdzie w oczy… Seks nie zawsze jest wart wysiłku. Znajdowanie partnera nie jest natomiast proste w świecie zwierząt. Ewolucja wyznacza jednak wysoką cenę dla gatunków, które zbyt długo z niego rezygnują - jest nią nawet zagrożenie wyginięciem. Jednak mały stawonóg "Oppiella nova" nie przejął się zbytnio ryzykiem i wybrał celibat… na miliony lat.

Badacze zdobyli wiedzę o niezwykle ascetycznym trybie życia stawonoga poprzez porównanie jego genomu z genomem jego aktywnego seksualnie kuzyna - Oppiella subpectinata.

Jak w takim razie radzi sobie Oppiella nova, żeby swoją niechęć do miłosnych igraszek nie przypłacić najwyższą ceną? W końcu wszystkie trudności związane z rozmnażaniem płciowym - poszukiwanie partnera, konkurowanie o niego, produkowanie nasienia, ciąża itd. - mają na celu zmaksymalizowanie różnorodności genetycznej. 

Wyjaśnieniem może być tutaj efekt Meselsona - to założenie, według którego pary chromosomów u organizmów rozmnażających się bezpłciowo ewoluują niezależnie od siebie, stając się z czasem mocno różne od siebie, co pozwala zapewnić wystarczająco duży stopień różnorodności genetycznej. W ten sposób w przypadku większego zagrożenia dla populacji na pewno wśród osobników znajdzie się kilka takich, które będą posiadać cechy pozwalające przetrwać. 

Reklama

Pierwszy taki organizm

Co najbardziej istotne, Oppiella nova jest pierwszym odkrytym organizmem, u którego założenia efektu Meselsona są wyraźnie widoczne. - To może wydawać się proste. Ale w praktyce efekt Meselsona nigdy nie został jednoznacznie zaobserwowany u zwierząt. Aż do teraz - stwierdziła prof. Tanja Schwander z Wydziału Ekologii i Ewolucji Uniwersytetu w Lozannie w Szwajcarii.

W przypadku innych organizmów rozmnażających się bezpłciowo dopiero stosunkowo niedawno wybrały one taką ewolucyjną ścieżkę, bądź też przez lata bezpłciowego rozmnażania próbowały czasem urozmaicać swoje geny... jednonocnymi przygodami seksualnymi. A Oppiella nova przez miliony lat pozostał wstrzemięźliwy. 

Jednak badanie tego wyjątkowego organizmu stanowiło dla naukowców wielkie wyzwanie z powodu jego rozmiarów - stworzenia te mają wielkość zaledwie jednej piątej milimetra. Zespół potrzebował nawet specjalistycznych programów komputerowych, by móc rozszyfrować genom Oppiella nova. Jednak wysiłki opłaciły się, bo naukowcy podkreślają, że wydaje się być on biologicznym wyjątkiem pokazującym, że da się przetrwać miliony lat bez seksu. 

- Wyniki naszych badań wyraźnie pokazują, że Oppiella nova rozmnaża się wyłącznie bezpłciowo. Jeśli chodzi o zrozumienie, jak ewolucja działa bez płci, te stworzenia mogą jeszcze kryć w sobie niespodziankę lub dwie - stwierdził biolog Jens Bast z Uniwersytetu w Lozannie. 

Źródło: Science Alert, Science Daily

mcz

Dołącz do ZIELONA INTERIA także na Facebooku


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ewolucja | nauka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy