Choć wyglądają, jak malowane, do ich barwienia nie użyto farb ani lakierów. Piękne wzory to działo natury.
- Pigmentacja na jaju zależy przede wszystkim od gatunku ptaka, ale także od wieku samicy, czy od jej bazy pokarmowej - wyjaśnia Marcin Chrapowicki z warszawskiego ogrodu zoologicznego.

Nie o piękne wzory tu jednak chodzi. Głównym zadaniem pigmentacji jaj jest ich ochrona przed drapieżnikami. - Są to jaja brązowawe, czasem z rozmaitymi plamkami, które doskonale się wtapiają w otoczenie - wyjaśnia dr Przemysław Chylarecki, ornitolog z Muzeum i Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk.
Ptaki stosują różne sztuczki. Na przykład kusacze, blisko spokrewnione ze strusiami, składają jaja, które wyglądają, jak pomalowane jasnozielonym lakierem. - Rzeczywiście pokryte są czymś, co wygląda, jak lakier, ale ten pigment jest naturalny, a służy zabezpieczeniu jaj przed wyschnięciem - wyjaśnia Chrapowicki.

Zupełnie białe jaja zdarzają się w zasadzie jedynie u ptaków, które swoje gniazda zakładają w dziuplach. Barwy ochronnej nie mają też jaja dużych ptaków drapieżnych. One gniazda zakładają wysoko na skałach lub w koronach drzew.
O zwyczajach godowych kondorów królewskich wciąż wiadomo niewiele, a wiedza pochodzi głównie z obserwacji ptaków żyjących w niewoli. Ich owocem jest zwykle jedno, podłużne białe jajo, które wysiadywane jest przez prawie trzy miesiące.

Piękne niebieskie jaja w w marmurkowe wzorki to skarb guiry, kukułki z Ameryki Południowej. - Guiry żyją w wielkich grupach rodzinnych, ale zwykle rozmnaża się tylko jedna para. Jaja są prawie okrągłe bardzo porowate i naprawdę wyjątkowe - mówi Chrapowicki.

Bardzo ciekawie ubarwione są jaja naszych krajowych gatunków. To zielonkawe z brązowymi kropkami i paskami jajo należy do pospolitej wrony siwej. - Nasze europejskie, czy polskie ptaki w niczym nie ustępują innym, jeśli idzie o urodę jaj - mówi dr Chylarecki. Brązowe w ciemne plamy jajo składa mewa śmieszka, a wielkie, białe i upstrzone jasnymi plamami i kreseczkami - orlik krzykliwy.
Zielone jaja znosi emu. Waży od 700 do 900 g i ma od 89 do 134 mm. Taką pisanką, podczas wielkanocnego śniadania, mogłyby się podzielić nawet cztery rodziny.

Marcin Szumowski, Polsat News









