Niemy krzyk roślin. Jedna z form komunikacji w przyrodzie

Katarzyna Nowak

Opracowanie Katarzyna Nowak

"Czy nie żal ci roślin, które zjadasz, je też boli" - mawiają złośliwi w dyskusji na temat spożywania mięsa. Wiadomo już, że na skutek oddziaływania warunków zewnętrznych mogą odczuwać stres, a naukowcy stwierdzili, że rośliny krzyczą, ale na swój sposób, którego my nie potrafimy usłyszeć.

Rośliny wydają dźwięki po swojemu
Rośliny wydają dźwięki po swojemu123RF/PICSEL
partner merytoryczny
banner programu czyste powietrze

W czasopiśmie Cell pojawiły się dowody na to, że ingerencja w roślinę sprawia, że “krzyczy". Nie jest to oczywiście krzyk, jaki znamy: głośny, przeszywający dźwięk, a subtelne niesłyszalne przez nas odgłosy o częstotliwościach ultradźwiękowych. Przypominają dźwięk trzaskania lub klikania.

Dźwięk ciętej rośliny

Odgłosy wydawane przez rośliny nasilają się, gdy są poddawane stresowi, np. ścinane, zrywane itd.

Według badania opublikowanego na łamach Cell “krzyk" roślin może być jedną z form komunikacji roślin.

"Istnieją dźwięki, których nie słyszymy, a niosą one za sobą ważne informacje. Istnieją zaś zwierzęta, które słyszą te dźwięki, więc istnieje możliwość, że w świecie przyrody zachodzi wiele interakcji akustycznych" - stwierdził zespół badaczy na czele z biolożką Lilach Hadany z Uniwersytetu w Tel Awiwie w Izraelu.

Jak mówi ekspertka rośliny przez cały czas wchodzą w interakcje z owadami i innymi zwierzętami, a wiele z tych organizmów wykorzystuje właśnie dźwięk do komunikacji. “Dziwnym byłoby to, że rośliny w ogóle nie używają dźwięku" - mówi Hadany.

Komunikacja w przyrodzie

Rośliny poddane stresowi nie są tak bierne, jak mogłoby się wydawać. Przechodzą dość dramatyczne procesy, z których jednym z najbardziej zauważalnych dla nas, ludzi jest uwalnianie silnych aromatów. Rośliny mogą także zmieniać swój kolor i kształt, a zmiany mogą sygnalizować nadchodzące niebezpieczeństwo. “Słyszą" je wtedy inne rośliny.

Badacze kilka lat temu odkryli, że rośliny potrafią wykrywać dźwięk. Następnie zarejestrowali ultradźwięki wydawane przez tytoń i pomidory w różnych sytuacjach - mniej i bardziej stresowych.

Do uzyskania wyników testów akustycznych użyto uczenia maszynowego (machine learning), aby technologia rozróżniła ultradźwięki. Rośliny niezestresowane wcale nie hałasują, a poddane stresowi trzaskają i emitują średnio do około 40 kliknięć na godzinę w zależności od gatunku.

Nie jest jednak nadal jasne, w jaki sposób powstają roślinne dźwięki. W poprzednich badaniach stwierdzono, że w odwodnionych roślinach zachodzi proces kawitacji, w wyniku którego pęcherzyki powietrza w łodydze rozszerzają i zapadają. Dźwięk u roślin to prawdopodobnie wynik reakcji chemicznej.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas