Jak brzmi lód na Antarktydzie? Mężczyzna nagrał przerażające wideo

Antarktyda, mimo swojej niedostępności i ekstremalnych warunków, przyciąga entuzjastów przygody. Jednym z nich jest Jeff Capps, który na swoim kanale na TikToku udostępnił film przedstawiający nieziemski krajobraz. Wygląda, jakby Jeff przechadzał się po innej planecie, a towarzyszące temu dźwięki przyprawiają o ciarki, i to nie tylko z zimna. Dzięki nagraniu możemy się przekonać, jak brzmi Antarktyda.

Jak brzmi lód na Antarktydzie?
Jak brzmi lód na Antarktydzie?123RF/PICSEL

Krajobraz Antarktydy

Antarktyda to najdalej na południe Ziemi położony kontynent, który otoczony jest wodami Oceanu Południowego. Prawie całą jego powierzchnię (98 proc.) pokrywa polarna czapa lodowa. To właśnie na tym kontynencie znajduje się geograficzny biegun południowy. Antarktyda stanowi najzimniejszy, najbardziej suchy i wietrzny kontynent, co za tym idzie, znajdziemy tutaj niepowtarzalne widoki, których próżno szukać gdziekolwiek indziej.

Podróżnik Jeff Capps udostępnił na swoich profilach na Instagramie oraz TikToku materiał, który w krótkim czasie zyskał niezwykłą popularność. Na nagraniu widzimy rozciągający się po horyzont surowy, śnieżny krajobraz niepodobny do niczego, co widzimy na co dzień, a niebo spowija pomarańczowa poświata. Wygląda, jakby Jeff przechadzał się po obcej planecie.

Jednak tym, co zwraca uwagę najbardziej, jest dźwięk. Nagranie zatytułowane zostało „The sound of walking at the South Pole”, czyli w wolnym tłumaczeniu: odgłosy podczas spaceru na biegunie południowym.

Dźwięki nie z tej planety

Film ma nie tylko nieziemski klimat, ale również kosmiczną oprawę dźwiękową. Odgłos butów Jeffa poruszającego się po przypominającym chmury podłożu sprawia, że ciarki przechodzą po plecach, i to nie tylko z zimna. Niezwykle suchy śnieg wydaje głośny, skrzypiący odgłos przy każdym kroku. Oczywiście przechadzając się po śniegu w Polsce również słyszymy skrzypienie, ale w tym wypadku dźwięk jest inny, wręcz przeszywający.

Z innych filmów zamieszczanych przez Jeffa możemy się dowiedzieć, że znajduje się on w pobliżu Stacji Amundsen-Scott South Pole Station, położonej na południowym biegunie geograficznym na wysokości 2830 metrów. Stacja jest w stanie pomieścić nawet 250 osób, zaopatrywana jest natomiast drogą powietrzną.

Średnia roczna temperatura w tym miejscu wynosi blisko –50 stopni Celsjusza. Noc polarna trwa 6 miesięcy. Jeffowi udało się na nagraniu uchwycić pomarańczową poświatę dochodzących spod horyzontu promieni słonecznych.

Krótkie wideo nagrane w jednym z najbardziej niegościnnych miejsc na planecie pokazuje, z jak ekstremalnymi warunkami pogodowymi muszą zmagać się przybywający tam ludzie.

OZE pod naszą lupą. Czy to jest przyszłość?INTERIA.PL
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas