Reklama

​Antarktyda: Jezioro wielkości Śniardw nagle zniknęło, naukowcy nie wiedzą dlaczego

Badacze obserwowali je przez satelitę. W pewnym momencie zaczęło przeciekać przez pokrywę lodowcową i całkiem zniknęło.

Jezioro miało od 600 do 750 mln m sześciennych objętości. To tak, jak Śniardwy, które jest największym tego typu zbiornikiem wodnym w Polsce. Na miejscu, gdzie do niedawna było potężne jezioro, obecnie jest dużo lodu i krater. Naukowcy odkryli to dzięki analizie zdjęć satelitarnych.   

W badaniu opublikowanym w "Geophysical Research Letters" badacze szczerze przyznają, że nie wiedzą jeszcze, dlaczego nagle doszło do zniknięcia jeziora. Podejrzewają, że na dnie musiało wytworzyć się tak duże ciśnienie, że znajdujący się pod nim lód pękł.

Reklama

"Uważamy, że masa wody, która zgromadziła się w tym głębokim jeziorze, rozwarła szczelinę w pokrywie lodowej, co nazywamy kruszeniem hydraulicznym. Przez to woda odpłynęła do znajdującego się poniżej oceanu" - stwierdził cytowany w oświadczeniu czołowy autor badania Roland Warner, glacjolog z Uniwersytetu Tasmanii.

Jezioro znajdowało się na Lodowcu Szelfowym Amery’ego, trzecim największym lodowcu na kontynencie. Miejscami jego grubość sięga 1,8 tys. m. Tam, gdzie zbiornik się znajdował, pokrywa była gruba na 1,4 tys. metrów. Naukowcy przypominają, że przeciekanie jezior już zdarzało się i wiele zbiorników na Antarktydzie jest tym zagrożonych, ale do tej pory nie wydarzyło się w miejscu z tak grubą pokrywą lodową.

Badacze mają nadzieję, że dzięki zdjęciom satelitarnym i zdobytej do tej pory wiedzy, uda im się lepiej zrozumieć zanikanie lodowców na Antarktydzie.

"To ekscytujące móc zobaczyć, jak te procesy zachodzą w tak krótkim czasie" - powiedziała cytowana w oświadczeniu współautorka badania, Helen Amanda Fricker, glacjolog z Scripps Institution of Oceanography.

Naukowcy chcą lepiej zrozumieć cały proces, ponieważ łamanie się pokrywy lodowej prowadzi do przenikania wody do oceanu, a co za tym idzie, podnoszenia się poziomu mórz na świecie.

Naukowcy nie są w stanie na razie stwierdzić, czy za zniknięcie jeziora odpowiedzialne są zmiany klimatu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje