Reklama

Polscy naukowcy: Smog ma duży wpływ na zakażenia koronawirusem

Zanieczyszczenie powietrza oraz gęstość zamieszkania - to dwa główne czynniki, które mają wpływ na zakażenie koronawirusem i przebieg choroby.

Do drugiej fali pandemii koronawirusa w Polsce mógł przyczynić się smog - wynika z badania opublikowanego przez polskich naukowców w czasopiśmie naukowym "Ecological Informatics". Badacze przeanalizowali m.in. liczby zakażeń, gęstość zamieszkania oraz poziom zanieczyszczenia powietrza w Polsce.

Naukowcy m.in. z Akademii Górniczo-Hutniczej, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Rzeszowskiego wykorzystali dane statystyczne GUS oraz firmy Airly. Analizowali pięć czynników. To zanieczyszczenie powietrza, gęstość populacji, industrializacja regionu, turystyczny charakter regionu oraz udział osób poniżej 14. roku życia w populacji.

Reklama

Okazało się, że najistotniejszym czynnikiem było zanieczyszczenie powietrza. Przekroczenie dopuszczalnych norm o 100 proc. oznaczało wzrost zachorowań o 200-250 osób. Na 23 listopada 2020 r. było to 2,1 tys. przypadków na 100 tys. obywateli. W Polsce normy smogu w sezonie grzewczym bywają przekraczane o kilkaset procent, rekordowo nawet powyżej tysiąca.

Pozostałymi czynnikami wpływającymi na zachorowania były gęstość populacji, przemysł (wzrost o 90 przypadków), a także ruch turystyczny (37-55 przypadków więcej) oraz udział osób poniżej 14. roku życia w populacji.

Autorzy badania powołują się na opinię prof. Andrzeja Fala ze szpitala MSWiA w Warszawie, który powiedział, że w listopadzie Polska była w czołowej piątce krajów z największą liczbą zakażeń na milion mieszkańców. Jednocześnie, ministerstwo zdrowia informowało o ponad 27 tys. stwierdzonych przypadków. Autorzy raportu twierdzą, że różnica wynika ze sposobu testowania i braku testów przesiewowych. 

Obecnie w większości przypadków w Polsce testowani są ci, którzy trafiają do szpitala z podejrzeniem koronawirusa, bądź sami zgłoszą się do lekarza.

Zdaniem naukowców wyniki ich badań jasno wskazują na to, że istnieje związek między smogiem a zakażeniami koronawirusa. Już wiosną 2020 r. naukowcy na świecie zauważyli, że najbardziej dotknięte pandemią były regiony, w których poziom zanieczyszczenia powietrza był wysoki. Jako przykład podawano włoską Lombardię, która stała się synonimem tragicznej sytuacji pandemicznej na świecie.

Naukowcy podkreślają, że regionami najbardziej dotkniętymi koronawirusem w Polsce były metropolie, jak Warszawa, Kraków i Poznań, ale także części województw: małopolskiego, śląskiego i dolnośląskiego. To tam zanieczyszczenie powietrza jest w Polsce największe. Rekordzistą jest Rybnik, jednak tysiąckrotne poziomy zanieczyszczeń występowały także na Mazowszu oraz w Małopolsce.

Zdaniem badaczy, smog może przyczyniać się do przenoszenia się koronawirusa. Oprócz tego wpływa i pogarsza zdrowie mieszkańców, przez co są oni bardziej podatni na zakażenie i cięższy przebieg choroby. Rozwiązaniem ma być walka ze smogiem i oczyszczanie powietrza. Naukowcy podkreślają jednak, że potrzebne są dalsze badania.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: smog | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama