Reklama

Co jest lepsze: hulajnoga czy rower?

Korzystanie z hulajnogi elektrycznej zrobiło się w ostatnim czasie modne i praktyczne w miejskich przestrzeniach. Choć jazda rowerem jest wiecznie żywa, to niestety w niektórych miejscach brakuje opcji skorzystania z miejskiego roweru. Ale nie ma to jak własny rower, prawda?

Hulajnoga w mieście

Czy hulajnoga jest dobrym wyjściem, jeśli chcemy skorzystać z szybkiego przejazdu na krótkim dystansie? Na pewno jest to dobre wyjście, jeśli nie dysponujemy rowerem, a chcemy pokonać daną trasą pięć razy szybciej w porównaniu do spaceru. Wybór elektrycznej hulajnogi jest też neutralny dla środowiska, ponieważ pojazd nie emituje spalin. Z pewnością przejażdżkę na hulajnodze docenią ci, którzy nie lubią podróżować zbiorową komunikacją miejską. Zwłaszcza latem oraz w godzinach szczytu jazda autobusem czy tramwajem mogą być nieznośne. 

Miejskie hulajnogi są dobre dla tych, którzy nie chcą martwić się o ich przechowywanie czy parkowanie. Mając własną hulajnogę, trzeba zazwyczaj wnieść ją do pomieszczenia. Warto też pamiętać, że w trakcie podróży hulajnogą konieczne jest zmienianie pozycji nóg i ustawienie raz jednej, a raz drugiej nogi z przodu. 

Reklama

Minusy jazdy na hulajnodze

Hulajnogi nie mają jednak koszyków, w których moglibyśmy transportować bagaże. Miejskie hulajnogi nie są wszędzie dostępne i aby taki pojazd wypożyczyć, będzie trzeba oddać go w określonym miejscu, być może trochę oddalonym od miejsca, w które się udajemy.  Istnieją miejsca, w których z przyczyn przeciwpożarowych, obowiązuje zakaz wprowadzania własnych hulajnóg i rowerów elektrycznych.

Podróżujący na hulajnogach często wzbudzają niechęć innych uczestników ruchu drogowego. Dlaczego? Niektórzy są oskarżani za zbyt szybką i nieostrożną jazdę, inni jeżdżą w dwie osoby, a pozostali są nieprzewidywalni. I w praktyce widać, że sprzęt, który może być użytkowany przez wiele osób, jest często zniszczony i utrudnia jazdę. Na hulajnodze może być nam jednak zimno, kiedy temperatura się znacznie obniża.

Rower

Własny rower to skarb. Wiedzą o tym wszyscy, którzy codziennie dojeżdżają nim do pracy, szkoły, do miasta i wybierają się na rowerowe wycieczki. Podczas jazdy na rowerze nie dość, że ćwiczymy całe ciało - m.in. mięśnie ud, pośladków, łydki, to nasza podróż jest też neutralna dla klimatu. 

Rower pozwala być niezależnym w pełni. Wjedziesz nim w więcej miejsc niż hulajnogą - możesz jechać ścieżką rowerową, ulicą, a w razie potrzeby szerokim chodnikiem. Jazda na dwóch kółkach pozwala przemieszczać się na krótkich i długich dystansach. W lecie wiejący wiatr chłodzi spocone ciało, a zimniejszą porą, wysiłek ogrzewa nas, kiedy inni zamarzają.

Jakie są minusy jazdy na rowerze? Jest ich niewiele, jeśli jesteś posiadaczem własnego roweru. Mając kłódkę, możesz go zostawić praktycznie wszędzie i odebrać nawet kolejnego dnia. Niestety rowery i akcesoria, a nawet opony, są często kradzione przez złodziei. Dlatego warto zainwestować w odpowiedni sprzęt zabezpieczający rower. Wyposażenie roweru, którym będziemy jeździć cały rok może być kosztowne, ale zaprocentuje w codziennych podróżach.

Minusem, za który odpowiadają często władze miast, jest brak rowerów miejskich, które dla turystów i tych, którzy nie mają swoich rowerów, są bardzo dobrym rozwiązaniem. Rowery miejskie ulegają też niestety zniszczeniu.

Oba pojazdy możesz jednak użytkować w zimie, o ile na chodniku nie zalegają zaspy. Oczywiście rowerem i hulajnogą nie pojeździsz po piasku, chyba że masz dostosowane do tego specjalne płozy. Finalnie, rower jest dużo bardziej praktyczny, bezpieczny i wygodny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy