Reklama

Wycieki gazu z Nord Stream mogą pogłębić zmiany klimatyczne

Z gazociągów Nord Stream odnotowano trzy wycieki. Uszkodzenie rosyjskich instalacji w Morzu Bałtyckim powoduje emisje gazów, które mogą spowodować katastrofę klimatyczną. Jej skala na ten moment jest jednak trudna do oszacowania, tak samo jak wpływ wycieków na ekosystem Bałtyku. Najbardziej dotkliwym skutkiem będzie prawdopodobnie emisja metanu do atmosfery, który przyczynia się do zmian klimatycznych i utrzymuje się w powietrzu nawet 20 lat.

Z gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2 w pobliżu wyspy Bornholm w Danii wykryto trzy wycieki. Takie informacje podały władze Danii i Szwecji. Drugi z krajów zalecił statkom, aby zachowywały dystans co najmniej pięciu mil morskich (dziewięciu kilometrów) od miejsc wycieków.

Sejsmografy na Bornholmie we wtorek odnotowały drgania ziemi. Nie udało się jednak potwierdzić, czy na pewno były one spowodowane awarią Nord Stream.

Metan wyciekający z Nord Stream przyczynia się do zmian klimatu

Żaden z gazociągów nie był używany do przesyłu gdy doszło do wycieków, ale zawierały gaz ziemny. W większości składa się on z metanu. To gaz, który odpowiada za efekt cieplarniany i jest drugim najpoważniejszym zagrożeniem przyczyniającym się do zmian klimatycznych zaraz po dwutlenku węgla. Naukowcy oceniają, że ograniczenie emisji tych dwóch gazów jest kluczowe do zatrzymania globalnego ocieplenia.

Reklama

Metan jest ok. 80 razy silniejszym gazem cieplarnianym niż CO2 i utrzymuje się w atmosferze nawet 20 lat. Aktywiści ekologiczni z organizacji Clean Air Task Force już wcześniej zwracali uwagę, że Unia Europejska nie reguluje emisji tego gazu w sektorze energetycznym. To oznacza, że żadna z firm, z której instalacji lub wentylacji on ucieka, nie łamie prawa. Przepisy nie zobowiązują też do monitorowania wycieków i naprawy instalacji.

"Jest wiele niejasności, ale jeśli te gazociągi zawiodą, wpływ na klimat będzie katastrofalny i być może nawet bezprecedensowy" - powiedział David McCabe, naukowiec pracujący dla Clean Air Task Force.

Ile gazu ziemnego wyciekło z Nord Stream?

Ile metanu uwalnia się z wycieków z Nord Stream? Tego dokładnie nie wiemy. Eksperci wskazują, że nawet jeśli Gazprom poda objętość gazu, który znajdował się w instalacji, to ilość, która jest uwalniana do atmosfery może być inna i powinien to zbadać oddzielny zespół. Rzecznik Nord Stream 2 poinformował agencję Reuters, że przed awarią w instalacji znajdowało się 300 mln metrów sześciennych gazu.

Według szacunków firmy GHGSat monitorującej satelitarnie emisje gazów zaraz po awarii Nord Stream gazociągi wydzielały 500 ton metanu na godzinę. Z czasem ciśnienie i przepływ malały. Dla porównania - podczas wycieku z gazociągu w Aliso Canyon w USA w 2016 r. w godzinę uwalniało się 50 ton metanu, czyli 10 razy mniej niż z Nord Stream. Oprócz wysokiej emisji gazów cieplarnianych mieszkańcy okolicy odczuwali wówczas bóle głowy, nudności i krwotoki z nosa.

Obliczono, że jeśli do atmosfery uwolni się cały gaz, który był w gazociągu Nord Stream 2, będzie to oznaczać emisję 200 tys. ton metanu. Wpływ takiej ilości na globalne ocieplenie jest jak 6 mln ton dwutlenku węgla - to tyle, co przez cały rok emitują miasta wielkości Helsinek lub połowa Warszawy.

Wpływ wycieków z Nord Stream na środowisko

Stefano Grassi, szef gabinetu unijnej komisarz ds. energii Kadri Simson ocenił, że wycieki z gazociągów Nord Stream stanowią ryzyko "ekologicznej i klimatycznej katastrofy". Zapewnił, że kraje UE analizują sytuację i szukają sposobu na usunięcie awarii oraz ograniczenie zanieczyszczenia.

Władze Danii podkreśliły, że jest jeszcze za wcześnie, aby ocenić wpływ zdarzenia na środowisko naturalne. Zaznaczono jednak, że wycieki gazu są mniej szkodliwe dla natury niż np. wycieki ropy naftowej, które bezpośrednio szkodzą zwierzętom i prowadzą do ich śmierci.

Greenpeace i inne niemieckie organizacje ekologicznie wyraziły jednak obawę, że wycieki gazu z Nord Stream mogą pozbawiać tlenu ryby żyjące w Bałtyku. Większość gazu powinna się unieść i ulotnić do atmosfery, ale część metanu może rozpuścić się w wodzie, zaburzając ekosystem morza. Jest więc ryzyko, że lokalnie woda będzie toksyczna dla ryb, skorupiaków i innych stworzeń.

"Gaz unosi się na powierzchnię wody, dlatego skutki wycieku z Nord Stream prawdopodobnie pozostaną miejscowe. Może tam jednak powstać ryzyko duszenia się zwierząt. Dotyczy to szczególnie tych gatunków, które nie są w stanie szybko uciec" - oceniła Nadja Ziebarth z organizacji ekologicznej BUND.

Źródła: Reuters, IFL Science, Zielona Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama