Reklama

Niebezpieczna awaria w sercu Polski. Od turbiny wiatrowej odpadł wirnik z łopatami

Do groźnego zdarzenia doszło w maju na farmie wiatrowej ulokowanej w gminie Dąbrowice (województwo łódzkie). Jedna z trzynastu działających tam turbin wiatrowych nagle straciła wirnik wraz łopatami. Na szczęście w pobliżu nie znajdowała się żadna osoba, w związku z czym nikt ucierpiał podczas incydentu.

Podczas majowego wieczoru, tuż przed 21:00, na farmie wiatrowej Dąbrowice doszło do niebezpiecznej awarii technicznej. Nagle z jednej z pracujących turbin odpadł wirnik wraz z łopatami. Chwilę później na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, a okoliczny teren został zabezpieczony.

Na szczęście w chwili zdarzenia w pobliżu nie przebywała żadna osoba, dzięki czemu nikomu nic się nie stało. Nie trzeba raczej nikomu tłumaczyć, co mogłoby się stać, gdyby potężna, kilkudziesięciometrowa łopata, spadając, napotkała na przypadkowego przechodnia.

Reklama

Zobacz także: Zapowiedziano potężny wzrost mocy elektrowni wiatrowych na Morzu Północnym

Groźna awaria w Dąbrowicach

Praca pozostałych turbin została niezwłocznie wstrzymana i aktualnie wciąż trwają dodatkowe inspekcje przeprowadzane przez odpowiednie firmy serwisowe. Trwa również ustalanie przyczyny awarii.

- Wstępne oględziny zniszczonych elementów turbiny wskazują na uszkodzenie śrub mocujących wirnik do wału głównego jako możliwą bezpośrednią przyczynę awarii - poinformowało przedsiębiorstwo.

Spekuluje się, że pośrednim powodem mogło być błędne działanie układu sterowania położeniem łopat wirnika lub ukryta wada konstrukcyjna. Choć warto zaznaczyć, że farma wiatrowa regularnie przechodziła wszelkie obowiązkowe przeglądy, a ostatni z nich miał miejsce zaledwie kilka miesięcy temu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy