Stare kontra nowe, czyli jak zmienić dom na energooszczędny
80 proc. budynków w Polsce wymaga termomodernizacji - uważają eksperci. To potężne wyzwanie, bo dostosowanie domów do nowych standardów nie będzie ani łatwe, ani tanie.

Z kampanią "Dom bez rachunków" opowiadamy, jak zmienić dom w bardziej przyjazny dla środowiska i na tym zyskać. W poprzednim odcinku rozmawialiśmy o budowie ekologicznego domu, który ma opinię znacznie droższego, niż jego tradycyjne odpowiedniki. Tematem dzisiejszego odcinka jest modernizacja już istniejących domów, tak by stały się energooszczędne.
- Szacuje się, że około 80 proc. budynków powinno zostać zmodernizowanych, by spełniać dużo wyższe standardy energetyczne - mówi Paweł Lachman, koordynator kampanii "Dom bez rachunków".
Zobacz również:
- Miał być wspólny las, jest wycinka. Posłanka interweniuje. "Nie odpuszczę"
- Rekiny wystraszyły się i zniknęły. W wodzie pojawiło się coś groźniejszego
- Dziwny chrząszcz wyłania się z traw w Polsce. Wygląda jak napuchnięty czołg
- Krewniak konia i nosorożca z kopytami. Może wkrótce wyginąć
- Lasy Państwowe nie będą miały straty. Ministra klimatu prostuje fake news
Zdaniem ekspertów, największym problemem podczas modernizacji już istniejącego domu jest wentylacja. Dom energooszczędny potrzebuje wentylacji mechanicznej, najlepiej z odzyskiem ciepła. Wiele starych budynków ma tymczasem wentylację grawitacyjną. Ta przy szczelnych oknach i drzwiach nie będzie działać. Zmiana na nowy system jest kosztowna i zależy od tego, w jakim stanie jest budynek. Kolejny problemem to ogrzewanie. Rząd i gminy wspierają wymianę tzw. kopciuchów, ale nadal używa się ich w wielu domach. - W województwie małopolskim świadomość uchwał antysmogowych ma 58 proc. ankietowanych. Z kolei w województwie śląskim o tym, czym i jak można palić w piecach wie zaledwie co piąty badany - mówi Paweł Lachman.