Znaleźli małego ssaka. Wygląda jak wiewiórka, ale to przodek małp
Wielkość zaledwie szczura i to nie jakiegoś bardzo tłustego. Puszysty ogon i spiczasty pysk oraz umiejętność biegania po drzewach wskazuje z kolei na wiewiórki. A jednak Purgatorius jest często łączony nie z gryzoniami, ale z naczelnymi, czyli także z nami - jako nasz przodek. O to, czym było to zwierzę trwają wciąż spierają się naukowcy i może je wyjaśnić nowe znalezisko w zupełnie nieoczekiwanym miejscu.

W skrócie
- Odkryto szczątki ssaka Purgatorius w stanowisku paleontologicznym Corral Bluffs w Kolorado, co jest pierwszym takim znaleziskiem tak daleko na południe.
- Purgatorius był małym, nadrzewnym ssakiem łączonym z naczelnymi, a jego pokrewieństwo z grupami, które dopiero się formowały, nie jest jasne.
- Odkrycie z Kolorado sugeruje, że Purgatorius mógł żyć również na południu po wymarciu dinozaurów, co może pomóc lepiej zrozumieć ewolucję wczesnych naczelnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To stanowisko paleontologiczne w Corral Bluffs mniedaleko Denver w Kolorado w Stanach Zjednoczonych. Dość zaskakujące, gdyż purgatoriusa nigdy nie odnaleziono w tym rejonie ani w ogóle tak daleko na południe. Zwierzę odkryte zostało i opisane w 1965 r. w skałach Purgatory Hill w stanie Montana niedaleko granicy USA z Kanadą i większość szczątków ma właśnie kanadyjskie pochodzenie, zwłaszcza z prowincji Saskatchewan.
Odkrycie z Kolorado wskazuje na to, że daleko na południe żyły kolejne, odmienne gatunki tego zwierzęcia, a zatem było ono szeroko rozpowszechnione w Ameryce Północnej. A mówimy o ssaku niezwykle doniosłym dla nauki. Gdy Purgatorius został odkryty w latach sześćdziesiątych, widziano w nim trochę gryzonia jak szczur czy wiewiórka (zwierzę mierzyło zaledwie 15 cm, to mniej niż dorodne szczury). Nieco przypominał też ryjówkę, ale jeszcze bardziej - tupaję, czyli wiewiórecznika. Ten ssak żyjący dzisiaj w lasach południowej Azji jest dzisiaj wyodrębniany w osobny rząd, ale wielokrotnie wcześniej był postrzegany jako prymitywny członek rządu naczelnych. I do niego włączany, co miało świetnie obrazować jak ewolucja naczelnych przebiegała i jak się zaczęła.

Warto bowiem wiedzieć, że Purgatorius to zwierzę, które niegdyś - jak się okazało, mylnie - umieszczano w późnej kredzie, na koniec mezozoiku. To znaczyło, że mniejszy od szczura, nadrzewny ssak żył razem z wielkimi dinozaurami jak tyranozaur czy triceratops, stanowiąc kapitalną metaforę zmiany warty i zmiany czasów. Dinozaury wymarły, ssaki przetrwały i zajęły ich miejsce, ewoluując od takich "szczurków" po współczesne formy takie jak człowiek. Potem okazało się, że Purgatorius nie przeżył katastrofy na linii K-t, ale pojawił się nieco później, w nowym świecie kenooiku, już bez dinozaurów. Pojawił się zaraz po ich wymarciu, około 65,9 mln lat temu. Nadal był symbolem, świtu ery ssaków.
Purgatorius mógł być przodkiem małp i człowieka
Pokrewieństwo tego ssaka z naczelnymi czy innymi grupami, które wtedy dopiero się formowały nie jest jasne.Purgatorius łączony jest z plezjadapidami, czyli ssakami początków ery kenozoicznej podobnych a to do gryzoni, a to kun czy łasic, które uważane są za przodków późniejszych małp, lemurów i człowieka. Wyrosły z tego samego pnia co tupaje i latawce, czyli skóroskrzydłe - ssaki żyjące w Azji do dzisiaj.
Czy jednak na pewno Purgatorius to prymitywny przodek człowieka, goryla czy pawiana? To dopiero trzeba wyjaśnić i znalezisko kolejnego gatunku tego ssaka, ze stanowiska leżącego najdalej na południe w historii może w tym pomóc.

Znalezisko z Kolorado opisuje paleontolog Stephen Chester z City Uniwersytetu Nowojorskiego. "To odkrycie pomaga wypełnić lukę w zrozumieniu geografii i ewolucji naszych najwcześniejszych krewnych naczelnych po wyginięciu dinozaurów" - uważa. Do tej pory sądzono, że Purgatorius żył jedynie w północnej części świata, gdyż tylko tam zachowały się jakiekolwiek lasy po potężnym uderzeniu asteroidy przed 66 mln lat w rejonie Jukatanu. Lasy na południu spłonęły, wyparowały, a to było zwierzę nadrzewne. Teraz okazuje się, że jakieś sto, może więcej tysięcy lat po wymarciu dinozaurów Purgatorius radził sobie i na południu. A może okazuje się, że roślinność i lasy dość szybko ponownie wzrosły po katastrofie. Relatywnie szybko, oczywiście i tym samym otworzyły nową przestrzeń i możliwości dla nadrzewnych ssaków. Takich jak przodkowie małp i człowieka. Dalej rozpędzona ewolucja potoczyła się już jak śniegowa kula.










