Zajrzeli tyranozaurowi w zęby. Tego nikt się nie spodziewał
To jeden z najpotężniejszych zgryzów w dziejach życia na Ziemi. Niewiele zwierząt gryzło tak potężnie jak tyranozaur - to wiemy o wielkim mięsożercy końca kredy. Nowe odkrycia kości tego olbrzyma wskazują jednak na to, że nie zawsze tak było. Był czas, w którym tyranozaury miały wielki problem z mocnym gryzieniem.

W skrócie
- Nowe badania wykazały, że młode tyranozaury miały słabszy zgryz i zupełnie inne szczęki niż dorosłe osobniki.
- Dorosłe t-rexy mogły gryźć z siłą przekraczającą 10 tysięcy niutonów, co czyniło je groźnymi drapieżnikami.
- Różnice w budowie czaszki pozwalały młodym tyranozaurom unikać konkurencji z dorosłymi i zajmować inne nisze ekologiczne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Bynajmniej nie na starość. Przeciwnie - za młodu. O ile bowiem dorosłe tyranozaury były wręcz maszynami do kruszenia kości, rozrywania ścięgien i tkanki mięśniowej, a ich ugryzienie należało do najmocniejszych w świecie, o tyle młode t-rexy miały z tym kolosalny problem.
"Anatomical Record" zamieścił na ten temat wyniki badań, z których wynika, że młode tyranozaury tak znacząco różniły się od swoich rodziców, że musiały żyć i polować kompletnie inaczej, niemal jak odrębny, mniejszy gatunek. Polowały na inną zdobycz, a siła ich ugryzienia była bez porównania mniejsza niż dorosłego tyranozaura.
Dorosły osobnik mógł kąsać z siłą na pewno ponad 10 tys. niutonów, a niektóre szacunku mówią nawet o 60 tys. niutonów, co byłoby siłą niespotykaną nigdzie w przyrodzie. Wpływ na to miały potężne szczęki uruchamiane wielkimi mięśniami znajdującymi się w pysku zwierzęcia. Mogły one nadawać zwierzęciu nieco obły kształt, może taki jak na poniższej rekonstrukcji:

U młodych zwierząt takich mięśni nie było, a jego szczęki i pysk wyglądały kompletnie inaczej. "Odkryliśmy, że smukła żuchwa młodszych osobników była mniej odporna na naprężenia związane z tak silnym ugryzieniem" - mówi Andre Rowe z Uniwersytetu w Bristolu. To znaczy, że młode tyranozaury wyglądały inaczej niż dorosłe, miały inne pyski i pewnie inną budowę ciała, polowały inaczej i jadły co innego.
Młode tyranozaury nie konkurowały z dorosłymi
To nieco osobliwe, ale może oznaczać, że w trakcie wzrostu młode tyranozaury nie musiały konkurować o pokarm z rodzicami. Zajmowały inne nisze ekologiczne i w związku z tym niekoniecznie musiały być szybko przepędzane z zajmowanego terytorium przez osobniki dorosłe.
Może się to wiązać także z tym, że zmieniający się kształt szczęk tyranozaurów ograniczał możliwość kontuzji. Smukłe szczęki młodych tyranozaurów byłyby podatne na poważne uszkodzenia, gdyby kształt żuchwy pozostał niezmieniony przez cały okres dojrzewania.
Zmieniał się jednak, a napięcia podczas gryzienia zaczynały się inaczej rozkładać. Przesuwały się ku przodowi, co jest charakterystyczne dla tyranozaurów i odróżnia je chociażby od krokodyli. One także mają potężne ugryzienia szczęk, ale w ich wypadku największe siły podczas kąsania działają w tyle szczęk, nie z przodu. Inaczej mówiąc, tyranozaur musiał poczekać na rozwój silnych mięśni żuchwy, aby móc użyć pełnej swojej siły zgryzu.
Było to konieczne, gdyż ofiarami dorosłych tyranozaurów prawdopodobnie nader często były duże, roślinożerne ceratopsy. Ceratopsy były grupą dinozaurów słynącą z imponujących rogów na pysku i dużych kryz. Należały do nich tak potężne zwierzęta jak styrakozaur, torozaur czy triceratops, mierzące nawet 9 metrów i ważące ponad 10 ton.
Gdy wielki tyranozaur uderzał w ceretopsa, jego szczęki często napotykały na wzmocnienia obronne ofiary, na kryzy. Musiały umieć sobie z tym radzić, a aby sobie radzić, zwierzę potrzebowało silnych mięśni szczęk. Ich rozwój był możliwy dopiero z wiekiem, więc młode tyranozaury musiały wyglądać i polować inaczej.











