Psy z Chin robią furorę. Grupa szła autostradą, miliony wyświetleń
Grupa kilku psów stała się popularna niemal na całym świecie po tym, jak sfilmowano je wędrujące jedną z dróg. Zwierzęta przeszły kilkanaście kilometrów, aby "wrócić do domu".

W skrócie
- Nagranie przedstawiające grupę psów wędrujących poboczem autostrady w Changchun stało się popularne na chińskich i światowych platformach internetowych.
- Według lokalnej grupy zajmującej się bezdomnymi zwierzętami oraz dziennika City Evening News, psy przemaszerowały razem z powodu rui jednej z samic, a nie ucieczki z transportu na targ.
- Właścicielka odnalazła część psów po kilku dniach poszukiwań, a lokalne władze poinformowały, że psy oddaliły się z własnej woli.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nagranie, które pojawiło się niedawno w sieci wzbudziło sporo emocji. Widać na nim kilka psów, które spacerują poboczem autostrady w Changchun, stolicy prowincji Jilin w północno-wschodnich Chinach.
Historia poruszyła ogromne grono internautów, którzy zaczęli snuć historie o wspaniałym powrocie do domu siedmiu czworonogów. Ale pojawiło się również sporo wątpliwości, m.in. co do rzetelności źródeł informacji czy przekazu, który w sieci może zmieniać się w zależności od tego, kto podaje go dalej.
Psy z Chin hitem w sieci
Chiński portal Cover News przekazał, że nagranie przedstawiające gromadę siedmiu psów zostało wykonane 15 marca przez mężczyznę jadącego przez część Jilin. Wśród zwierząt były różne rasy; golden retriever, labrador, corgi i owczarek niemiecki i mieszańce.
Mieszkaniec opublikował materiał w sieci, sugerując, że psy były wiezione na targ, gdzie handluje się nimi i zabija na mięso.
Chińczycy podchwycili temat, a film z wędrującymi i oblizującymi się psami zdobył kilkadziesiąt milionów odsłon na platformach Douyin i Weibo. Nagrania szybko trafiły do Europy, czy Ameryki Północnej.
Różne wersje wydarzeń. Która jest prawdziwa?
W sieci pojawiły się różne wersje wydarzeń, wszyscy zadawali sobie pytanie, co robią w tym miejscu psy i dokąd zmierzają.
Kilka dni później psy zostały odłowione, według lokalnej grupy zajmującej się bezdomnymi zwierzętami, wszystkie pochodziły z okolic, a powodem ich wspólnej wędrówki była ruja jednej z samic. Dziennik City Evening News potwierdził, że psy wcale nie uciekły z transportu i nie były wiezione na psi targ.
"Oto ciekawe pytanie: czy owczarek niemiecki to suczka, a pozostałe sześć psów to samce? Jeśli tak, owczarek niemiecki może być w ciąży" - pisze żartobliwie portal "Baijiahao".
Chiński portal Toutiao podał, że historia "przypomina scenariusz filmu", a trzem rodzinom, pochodzącym z prowincji, skradziono podobno siedem psów, prawdopodobnie przeznaczonych na targ z psim mięsem. Portal podał ponadto, że psy wróciły do opiekunów i wskazywał na problem handlu zwierzętami.
W 2021 r. Chiny zrezygnowały z handlu psim mięsem i hodowli na ubój na terenie całego kraju. Wszystkie restauracje serwujące mięso z psa, czy targi sprzedające zwierzęta, stały się nielegalne, ale według obrońców zwierząt, wcale nie przestały istnieć.










