Pojawiły się blisko plaży nad Bałtykiem. W jeden weekend poparzyły 300 osób

Bełtwa festonowa z różowo-czerwonymi mackami unosi się w zielonkawej wodzie nad podwodną roślinnością.
Bełtwa festonowa występuje w Bałtyku. To ona odpowiada za poparzenia w wodzieScience Photo LibraryEast News

W skrócie

  • W miniony weekend 273 osoby na wyspie Fehmarn potrzebowały pomocy po kontakcie z meduzami w Bałtyku.
  • Za wzrost liczby poparzeń odpowiadały wiatr, który zepchnął bełtwy festonowe w stronę plaży oraz znaczna liczba turystów.
  • Poparzenia bełtw festonowych są bolesne, ale zwykle niegroźne.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Niemcy. Na wyspie Fehmarn prawie 300 osób zostało poparzonych przez meduzy

Zobacz również:

Półprzezroczysta meduza unosząca się wśród ciemnoniebieskiej wody, delikatne promienie słoneczne rozświetlają jej ciało, w tle widoczne są inne mniejsze meduzy.
Chełbia modra, znana także jako meduza bałtycka. Ten gatunek jest niegroźny dla człowiekaAlexander Vasenin Wikimedia Commons

Co zrobić, gdy poparzy nas meduza nad Bałtykiem?

  1. Zachowaj spokój i nie pocieraj miejsca poparzenia, ponieważ może to uwolnić kolejne dawki toksyn.
  2. Przemyj miejsce poparzenia wodą.
  3. Usuń czułki ze skóry - użyj do tego pęsety lub krawędzi karty kredytowej. Nie rób tego gołą ręką.
  4. W razie potrzeby poproś o pomoc ratownika, lekarza lub farmaceutę.

Zobacz również:

Sieci widmo w polskim BałtykuCzysta Polska
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?