Myśleli, że to tygrysy. Okazało się, że to inny, o wiele większy kot
Chociaż tygrysy nie występują w Japonii, stanowią istotny element japońskiej kultury i mitologii. Wielu wiąże to z faktem, że kiedyś tygrysy były częścią miejscowej fauny i mieszkały tu jeszcze w plejstocenie. Nowe odkrycia zadają jednak temu kłam. Skamieniałe szczątki dużych kotowatych sprzed kilkudziesięciu tysięcy lat, które znajdowano w Japonii, bynajmniej nie należały do tygrysów. Należały do kota od nich większego.

W skrócie
- Niektóre skamieniałości dużych kotowatych znalezione w Japonii błędnie przypisywano tygrysom, podczas gdy należały one do lwów jaskiniowych.
- Nowe badania Uniwersytetu Pekińskiego wykazały, że lwy jaskiniowe zamieszkiwały tereny Japonii jeszcze przez co najmniej 20 tysięcy lat po ich wyginięciu w Eurazji.
- Obecność lwów jaskiniowych w Japonii zmienia dotychczasowe postrzeganie plejstoceńskiej fauny i kulturowych wyobrażeń o tygrysach w tym kraju.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To odkrycie jest doniosłe, bowiem zmienia zupełnie postrzeganie nie tylko plejstoceńskiej fauny Japonii, ale całej jej kultury i mitologii, w której tygrys zajmuje ważne miejsce. Jest jednym ze świętych zwierząt. Zawołanie "tora" czyli tygrys dało sygnał do ataku na Pearl Harbor w 1941 r. Przykładów można mnożyć.
Jest to o tyle ciekawe, że tygrysy nie występują w Japonii. Nawet zasięg najdalej na północ żyjącego tygrysa syberyjskiego ogranicza się do terenów Rosji, północno-wschodnich Chin (Mandżurii) i Korei. Tygrys chiński także nie obejmował zasięgiem Wysp Japońskich. Z grona państwa Dalekiego Wschodu mocno wiążących swą kulturę z tygrysami to właśnie Japonia spektakularnie ich u siebie nie ma.
Zakładano jednak, że kiedyś były i zniknęły z terenów Japonii w epoce plejstocenu. Wiemy, że tygrysy miały wspólnego przodka z irbisami śnieżnymi i wyewoluowały od niego ponad 100 tys. lat temu w Indochinach. Wiemy, że u zarania nowy gatunek został niemal zgładzony przez jakieś ewolucyjne zdarzenie, którego jeszcze nie udało się zidentyfikować. Przetrwała garstka tygrysów, z których powstały współczesne podgatunki - istniejące i wymarłe. Przypomnijmy, że mało który ssak osiąga taką różnorodność w ramach gatunku jak tygrys. Największy podgatunek tygrys syberyjski osiąga ponad 3 metry i waży przeszło 300 kg, a najmniejszy tygrys sumatrzański ma niecałe dwa i pół metra i nieco ponad 100 kg. To spore różnice, świadczące o sukcesie ewolucyjnym tego kota mimo trudnych początków.
Tygrysy osiągnęły ogromną różnorodność
Niegdyś tygrysy mieszkały na wielkich połaciach Azji, od Morza Kaspijskiego i Persji aż po Syberię, Koreę i Indonezję. Wymarły już takie podgatunki jak tygrys kaspijski, tygrys jawajski i tygrys balijski, a tygrys chiński przetrwał tylko w zamkniętych hodowlach. Rzadkie są tygrys sumatrzański, tygrys malajski, tygrys indochiński, zachował się tygrys syberyjski, a najliczniejszy jest tygrys bengalski z Indii i Nepalu.

Bez Japonii. I teraz okazuje się, że coś takiego jak "tygrys japoński" mogło nigdy nie istnieć. Oto bowiem w "Proceedings of the National Academy of Sciences" czytamy wyniki badań przeprowadzonych - co ciekawe - w Chinach, Tam, na Uniwersytecie Pekińskim zostały przebadane szczątki kotów żyjących na terenie Japonii między 73 a 34 tys. lat temu. Szczątki te przypisywane były tygrysom, jako potężne i okazałe. Miały stanowić dowód na to, że te koty zamieszkiwały kiedyś Wyspy Japońskie.
Zdaniem Chińczyków, tak nie było, a szczątki mylnie przypisane tygrysom, w rzeczywistości należą do kota od nich większego. To lew jaskiniowy - jeden ze szczytowych drapieżników epoki lodowcowej, znany także z licznych znalezisk w Polsce. Lwy jaskiniowe polowały na przedpolu lodowca na duże ssaki, zapewne grasowały także w jaskiniach i potrafiły chwytać zdobycz w całkowitych ciemnościach. Były silne i naprawdę duże, bez porównania większe niż koty żyjące współcześnie.
Lwy jaskiniowe były potężnymi drapieżnikami
Lwy jaskiniowe to koty, o których wiemy dużo, ale wciąż nie wszystko. Nie ma np. jasności czy zachowywały się tak jak obecne lwy afrykańskie. Nie wiemy czy polowały gromadnie, co jest wyjątkiem u kotów, czy z zasadzki i w pojedynkę jak tygrysy. Nie wiadomo też, kiedy dokładnie wymarły.
Obecność lwów w biblijnej opowieści o Danielu wrzuconym do jaskini z nimi skłania wielu badaczy wymarłej fauny do (często jednak kwestionowanej) sugestii, że w czasach biblijnych to lwy jaskiniowe mogły wciąż jeszcze żyć na świecie i to one - jako jedne z nielicznych zwierząt plejstocenu - przetrwały do starożytności i to one znajdują się w opisach biblijnych czy greckiej mitologii. Inni uważają, że to jednak nie lew jaskiniowy, ale współczesny podgatunek lwa zwany lwem azjatyckim jest bohaterem starożytnych mitów i opowieści. Dzisiaj lew azjatycki występuje tylko na małym skrawku Indii, ale niegdyś żył w Iranie, na Bliskim Wschodzie, może także na Bałkanach.

Jednym z argumentów mają być ich potężne rozmiary, których współczesne lwy nie osiągają. Antyczne mity przedstawiają lwy jako koty doprawdy ogromne, a tak się składa, że lew jaskiniowy przewyższał rozmiarami nie tylko wszystkie współczesne nam lwy afrykańskiej (w tym jego azjatycki podgatunek), ale nawet tygrysy czy żyjące w epoce lodowcowej tygrysy szablozębne jak smilodony.
Lwy i tygrysy dzisiaj żyją w innych miejscach
Lew jaskiniowy mógł przekraczać trzy i pół metra, ważył średnio 320 kg, a najbardziej dorodne okazy zapewne przekraczały 400 kg. To są rozmiary przebijające tygrysy syberyjskie, więc mieliśmy do czynienia z kotem doprawdy ogromnym, zdolnym być może do polowania na największe ssaki plejstocenu. Zwłaszcza jeżeli polowałby grupowo, jak obecne lwy afrykańskie.
"Lwy i tygrysy były szeroko rozpowszechnionymi drapieżnikami szczytowymi w późnym plejstocenie i integralnymi składnikami megafauny Azji Wschodniej. Lwy jaskiniowe zamieszkiwały głównie północną Eurazję, podczas gdy tygrysy występowały dalej na południe" - czytamy w opracowaniu badań nad szczątkami z Japonii. - "Granica między ich zasięgami rozciągała się przez całą Eurazję i przesuwała się wraz z wahaniami klimatycznymi, takimi jak oscylacje glacjalne i interglacjalne. Nowe odkrycia podważają dominujący pogląd, że tygrysy niegdyś schroniły się w Japonii, a zasięg lwów jaskiniowych ograniczał się do rosyjskiego Dalekiego Wschodu i północno-wschodnich Chin. Odkrycia te dostarczają dowodów na to, że to lwy jaskiniowe, a nie tygrysy, kolonizowały Archipelag Japoński w późnym plejstocenie. Odkrycie to poszerza znany zasięg lwów jaskiniowych w Azji Wschodniej i udoskonala naszą wiedzę na temat tego, jak daleko na południe przesunął się pas przejściowy lwa i tygrysa w tym okresie."

Lwy jaskiniowe były niewątpliwie lepiej przystosowane do życia w surowym klimacie epoki lodowcowej niż ciepłolubne tygrysy. Radziły sobie lepiej nawet niż koty szablozębne. Ich sukces ewolucyjny w czasach zlodowaceń był bezdyskusyjny i nie dziwi, że lwy te mieszkały także w Japonii.
Lew jaskiniowy długo utrzymał się w Japonii
To o tyle ciekawe, że współczesne lwy i tygrysy to zupełnie odmienne pomysły na ewolucję kotowatych. "Jako dominujące drapieżniki szczytowe, lwy i tygrysy najprawdopodobniej ukształtowały ścieżki ewolucyjne innych mięsożerców zarówno poprzez bezpośrednią, jak i pośrednią konkurencję. Później lwy i tygrysy mogły stać się dla siebie znaczącymi konkurentami, ale dzisiaj ich zasięgi geograficzne już się nie pokrywają. Najbliższe istniejące populacje w Indiach są obecnie oddalone od siebie o ponad 300 km" - zauważają Chińczycy. Indie są dzisiaj jedynym państwem świata, w którym żyją równocześnie lew i tygrys.
W plejstocenie zasięgi tygrysów czy lwów jaskiniowych mogły się pokrywać albo krzyżować. Badacze sugerują, że lwy jaskiniowe przetrwały na terenie Archipelagu Japońskiego przez co najmniej 20 tys. lat po ich wyginięciu w Eurazji, a potencjalnie także przez ponad 10 tys. lat po ich ostatecznym zniknięciu ze wschodniej Beringii. Skolonizowała Japonię, docierając nawet do jej południowo-zachodnich regionów, czyli siedlisk, które wcześniej uważano za sprzyjające tygrysom.













