Grupy zbrojne utrudniają walkę z ebolą w Afryce. "Sytuacja jest trudna"

Mężczyzna w kombinezonie ochronnym i przyłbicy przechodzi przez zatłoczony targ w centrum epidemii eboli.
Cousin Kasumbo w centrum epidemii eboliJOSPIN MWISHAAFP

W skrócie

  • Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus przyjechał do miasta Bunia w prowincji Ituri, które jest obecnie centrum epidemii eboli w Demokratycznej Republice Konga.
  • Władze i organizacje zdrowotne wskazują na łącznie ponad 1000 prawdopodobnych przypadków zakażenia ebolą w DRK, z których wiele zakończyło się zgonem, a pełna skala epidemii pozostaje nieznana.
  • Aktualnie w DRK występuje rzadki szczep wirusa o nazwie bundibugyo, przeciwko któremu szczepionka może być niedostępna przez co najmniej kilka miesięcy.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Zobacz również:

Liczba ofiar epidemii jest zapewne zaniżona

Uzbrojony żołnierz w mundurze i masce ochronnej stoi na pierwszym planie przed ogrodzeniem z drutu kolczastego, w tle lekarz lub pracownik medyczny również w maseczce, fartuchu i czepku, obok zabudowań tymczasowych.
Wirusologowie w Goma w Demokratycznej Republice Konga, gdzie stwierdzono ebolęJOSPIN MWISHAAFP

Zobacz również:

Kaczki dostały specjalne nadajniki. O co chodzi?Czysta Polska
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?