W skrócie
- Ptaki żyły równolegle z dinozaurami w mezozoiku i były odrębną grupą od dinozaurów pokrytych piórami.
- Ptaki przetrwały zagładę sprzed 66 mln lat dzięki umiejętności aktywnego lotu, małym rozmiarom oraz przekształconym szczękom w dzioby.
- Niektóre mezozoiczne ptaki opanowały życie w morzach i umiały zdobywać pokarm w trudno dostępnych miejscach, co mogło umożliwić im przetrwanie globalnego kataklizmu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Łączenie dinozaurów i ptaków w jedną grupę jest dość popularne, ale nie ma zbyt wielu danych naukowych, by taką tezę uznać za pewnik. Co więcej, ptaki rozwijające się w okresie mezozoiku były grupą równoległą i niezależnie funkcjonującą od dinozaurów pokrytych piórami.
Te dawne ptaki zasadniczo się od teropodów różniły. Nie tylko potrafiły aktywnie latać (teropody jedynie szybowały), ale były między nimi inne różnice anatomiczne i biologiczne.
Ptaki nie są następcami dinozaurów w tym sensie, że pojawiły się po nich, jako ich potomkowie. Żyły wraz z nimi w epoce mezozoiku i to już od jury, aczkolwiek zwierzęta uważane niegdyś za najstarsze ptaki dzisiaj już postrzegane są jako raptory. Ptaki właściwe widzi się gdzie indziej, jako odrębnych członków kladu zwanego Avialae, obejmującego wszystkie ptaki i najbliżej z nimi spokrewnione dinozaury.

Pisaliśmy w Zielonej Interii o ptaku zwanym Baminornis - najstarszym znanym ptaku krótkoogonowym sprzed 150 mln lat, zatem czasów archeopteryksa. Znaleziono go w Chinach, a jego zeszłoroczne odkrycie było niebywałą sensacją. Miał już zaawansowaną budowę skrzydeł i nadzwyczajne zdolności lotne, co wskazuje na to, że ptaki w epoce jurajskiej bynajmniej nie rozwijały się dopiero z dinozaurów. Były już uformowaną grupą.
W kwestii ewolucji ptaków trzeba jednak zachować ostrożność, gdyż mało o jej początkach wiemy. Weźmy protoawisa, którego szczątki odkryto w Teksasie i początkowo uważano za pierwszego ptaka na świecie. Zwierzę to było klasyfikowane w najrozmaitszy sposób, nawet jako pierwotny pterozaur. Nie wiemy, czy było ptakiem, czy dinozaurem, czy jakąś chimerą. A to ważne, bo mówimy o gatunku z triasu.
Ptaki były mocno rozwinięte już w epoce jury
W kredzie i dinozaury, i ptaki były już mocno rozwinięte w wiele rozwiniętych form. Ptaki opanowały także morza i gdy 66 mln lat temu w kierunku Ziemi leciała asteroida, stanowiły prężnie rozwijającą się grupę zwierząt, aczkolwiek nie tak różnorodną jak dinozaury czy pterozaury. Pozostawały w ich cieniu.
Uderzenie ciała niebieskiego zgładziło jednak większość życia na Ziemi, a dinozaury i pterozaury wymarły. Ptaki przetrwały, podobnie jak przedstawiciele innych grup, które niebawem miały odgrywać większą rolę w życiu na Ziemi niż dotąd, np. ssaki. Jakim cudem przetrwały ten straszny kataklizm?

"Scientific American" donosi o koncepcjach na temat tego, jak ptaki przetrwały to wielkie wymieranie na koniec kredy, co utorowało im drogę do opanowania Ziemi. Pisze o nich paleontolog Steve Brusette.
Jedna z nich zakłada, że ptakom udało się opanować nowe środowiska, niedostępne nawet ich opierzonym kuzynom dinozaurom. Mowa o morzach, gdzie żyły morskie ptaki, takie jak hesperornis czy ichtiornis. Ptaki dzięki zdolnościom aktywnego lotu przystosowały się także do zdobywania pokarmu na drzewach i zakładania gniazd w dziuplach i na gałęziach.
Czy to pozwoliło im poszukać schronienia podczas globalnego kataklizmu, który ściągnął z nieba i zabił wszystkie pterozaury i uśmiercił wszystkie teropody, nawet te mniejsze?
Ptaki mezozoiku były małe i potrafiły znaleźć ukryty pokarm
Może się okazać, że poza zdolnościami do znajdowania kryjówek ptaki miały też inne atuty pozwalające im przetrwać katastrofę i jej skutki. To chociażby nieduże rozmiary. Pod koniec kredy mieliśmy sporą różnorodność ptaków i pojawiały się gatunki stanowiące początek linii istniejących do dzisiaj, np. Vegavis z Antarktydy uważany za krewnego (aczkolwiek niekoniecznie przodka) obecnych blaszkodziobych (gęsi, łabędzie, kaczek), a także Asteriornis z terenów Belgii, o którym pisaliśmy w Zielonej Interii jako ptaku łączonym z przyszłymi kurakami i nazywanym nawet niekiedy "najstarszą kurą świata".
Żaden z tych ptaków nie był jednak zwierzęciem dużym. Filigranowa grupa mogła lepiej sobie radzić z problemami świata po uderzeniu asteroidy. Potrzebowały chociażby mniej trudno dostępnego wtedy pożywienia. A umiejętność aktywnego lotu pozwalała go skuteczniej poszukać.

Niezwykle ważną cechą wyróżniającą ptaki w mezozoiku były ich szczęki przekształcone w dzioby - skuteczne narzędzie do zdobywania pokarmu. Ukształtowane dzioby pojawiły się u tych grup ptaków, które dały początek współczesnym liniom rozwojowym i obecnym grupom tych zwierząt - takie jak wspomniane wegawis czy asteriornis. One stawiły czoła asteroidzie i przetrwały.
Inne mezozoiczne ptaki wymarły tak samo jak dinozaury czy pterozaury. To może wskazywać właśnie na dziób jako klucz do zrozumienia ocalenia ptaków mezozoiku.
Dziób pozwalał wyszukać pokarm pod warstwą pyłu czy osadu, w trudno dostępnych miejscach, wydobyć go ze schowków i zoptymalizować odżywianie się w okresie kryzysu i głodu.
W połączeniu z faktem, że wiele ocalałych ptaków było w jakimś stopniu związanych z życiem w morzu albo na jego brzegu, możemy znaleźć odpowiedź na pytanie, jak to się stało, że ptaki nie podzieliły losy swych krewniaków, dinozaurów.













