Wijący się gość z Afryki w łazience. Mieszkaniec Łodzi musiał wezwać służby
Lokatorzy jednego z mieszkań przy ul. Kilińskiego w Łodzi znaleźli pod swoim brodzikiem węża występującego naturalnie w Afryce i części Azji Południowo-Zachodniej. Interweniowały służby miejskie.

W skrócie
- Lokator mieszkania przy ul. Kilińskiego w Łodzi znalazł pod brodzikiem węża mahoniowego.
- Animal Patrol Straży Miejskiej w Łodzi zabezpieczył gada i przekazał go pod opiekę specjalistów.
- W przeszłości podobny przypadek z udziałem węża mahoniowego miał miejsce w Lublinie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W minioną niedzielę w jednym z łódzkich mieszkań interweniowali strażnicy miejscy. Zostali wezwani przez lokatora jednego z mieszkań, który pod brodzikiem znalazł afrykańskiego węża domowego.
Czarny wąż zaskoczył lokatorów w Łodzi
Animal Patrol Straży Miejskiej w Łodzi zabezpieczył gada, którym okazał się wąż mahoniowy. To zwierzę żyjące naturalnie na terenie niemal całej Afryki (oprócz Sahary) oraz w południowej części Półwyspu Arabskiego. Spotkać go można szczególnie na terenach suchych, czyli stepach, sawannach, półpustyniach, lasach zwrotnikowych. Określenie "domowy" odnosi się wprost do jego obecności w pobliżu domów i gospodarstw, gdzie znajduje pożywienie, m.in. gryzonie.
Interwencja w Łodzi zakończyła się sukcesem - inspektorzy złapali węża i przetransportowali w bezpieczne miejsce pod opiekę specjalistów.
Węże mahoniowe dożywają w hodowli terraryjnej do ok. 15 lat. Jednak gdy samice są eksploatowane w celach rozrodczych, żyją o połowę krócej.
Funkcjonariusze zabezpieczyli węża
Młode osobniki są koloru czerwono-brązowego, z wiekiem ciemnieją aż do koloru czarnego. Na głowie po bokach pręga w kolorze jasnopomarańczowym. Brzuch jest biały. Osobnik schwytany w Łodzi był niemalże czarny.
W 2022 r. wąż mahoniowy odwiedził też mieszkańca bloku przy ulicy Bursztynowej w Lublinie. Wtedy również gad pojawił się w łazience i to w najmniej spodziewanym momencie. Właściciel mieszkania korzystał z toalety, gdy wprost na jego plecy z kratki wentylacyjnej wypadł wąż.








