Wielki problem na polskim osiedlu. Wynajęli nietypowego strażnika
Na osiedlu Stegny Południe w Warszawie będzie pracował myszołowiec o imieniu Lucek. Drapieżny ptak ma ważną misję - jego zadaniem jest płoszenie mew, które od lat uprzykrzają życie mieszkańcom.

Jak informują w mediach społecznościowych przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej "Energetyka", mieszkańcy budynków przy Św. Bonifacego i Egejskiej w Warszawie od lat uskarżają się na przylatujące w te okolice mewy śmieszki i mewy srebrzyste.
Warszawa. Na osiedlu Stegny mewy będzie płoszył myszołowiec
"Niby fajnie jest mieć morskie klimaty w centrum Warszawy, jednak słabo, gdy w lecie nie można otworzyć okna" - podaje spółdzielnia. Mieszkańcy relacjonują, że doskwierają im hałas i odchody ptaków.
W związku z tym, że mewy są objęte ochroną, spółdzielnia musiała zgłosić się po pomoc do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, aby spróbować przepłoszyć ptaki, nie krzywdząc ich.
W grę wchodziły odstraszacze ultradźwiękowe, kolce, balony, a także płoszenie ptaków metodą sokolniczą. Każda z tych metod ma swoje wady - odstraszanie dźwiękami i balony bywają mało skuteczne, a kolce mogą dotkliwie ranić ptaki. Zdecydowano się na sokolników.
Dlatego przez najbliższe tygodnie możecie spodziewać się na osiedlu wizyt sokolników i ich pierzastych podopiecznych. Zadanie to wzięła na siebie Ekipa Szponiaste & Falconer. A my będziemy jeszcze nie raz zamieszczać informacje na ten temat i relacjonować, jak im idzie to latanie po osiedlu
Osiedla Stegny będzie strzegł myszołowiec Lucek. Nie będzie polował na mewy, ale sokolnicy będą po prostu przychodzić tam z regularnymi wizytami, aby ptaki w strachu przed drapieżnikiem poszukały innego lokum.
Myszołowiec to jeden z najpopularniejszych obecnie gatunków wśród sokolników. Jest stosunkowo łatwy w treningu i dobrze współpracuje z ludźmi. Drapieżniki tego gatunku wykorzystywano m.in. do płoszenia gołębi z kortów Wimbledonu czy londyńskiego Trafalgar Square.










