W pseudohodowli żyło 99 psów. Zarzuty dla właścicielki
Właścicielka pseudohodowli w Błędowie (woj. kujawsko-pomorskie), w której w skrajnie nieodpowiednich warunkach żyło 99 psów i kilka innych zwierząt, we wtorek usłyszała zarzuty. Zwierzęta trafiły pod opiekę OTOZ Animals - poinformował oficer prasowy KMP w Wąbrzeźnie st. asp. Krzysztof Świerczyński.

O pseudohodowli w Bęłdowie w gminie Płużnica policję pod koniec stycznia poinformował powiatowy lekarz weterynarii. Przeprowadzona później kontrola z udziałem lekarza weterynarii, pracowników urzędu gminy i policji wykazała, że zwierzęta były przetrzymywane w skrajnie nieodpowiednich warunkach i były zaniedbane.
W nieocieplonych budach, w brudnych kojcach na dworze przy panujących mrozach przebywało 99 psów różnych ras, w tym szczenięta i psy małych ras, jak maltańczyki czy yorki. Zwierzęta były niewłaściwie karmione, m.in. szczenięta dostawały karmę dla dorosłych psów. W miskach była zamarznięta woda. Sierść psów była skołtuniona.
W pseudohodowli były też trzy króliki, dwie kozy i kuc; jeden z królików zdechł. Zwierzęta trafiły pod opiekę działaczy OTOZ Animals w Bydgoszczy, a następnie zostały umieszczone w różnych schroniskach.
34-letniej właścicielce pseudohodowli przedstawiono zarzuty znęcania się nad zwierzętami i uśmiercenia zwierzęcia, za co Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje karę do trzech lat więzienia. Sąd może orzec też nawiązkę do 100 tys. zł na cel związany z ochroną zwierząt oraz zakaz posiadania zwierząt nawet przez 15 lat.
Kobieta przyznała się do postawionych jej zarzutów. Wobec podejrzanej nie zastosowano środków zapobiegawczych.








