W internecie działa tajemniczy strażnik. Tak dba o czyste Tatry
Karmisz niedźwiedzia w Tatrach albo pływasz w Morskim Oku? Lepiej nie publikuj tego w sieci. Władze parku będą wyłapywać wszystkie przypadki łamania regulaminu w Tatrach.

W skrócie
- W Tatrzańskim Parku Narodowym powstało stanowisko 'Cyfrowy Strażnik', odpowiedzialne za śledzenie internetowych publikacji dotyczących złamania regulaminu parku.
- Władze parku będą podejmować działania, w tym wzywanie policji w przypadku poważnych naruszeń przepisów, na podstawie treści publikowanych w internecie.
- W artykule opisano przykłady niezgodnych z regulaminem TPN zachowań, takich jak kąpiel w Morskim Oku, niszczenie infrastruktury górskiej oraz dokarmianie dzikich zwierząt.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W Tatrzańskim Parku Narodowym pojawiła się nowa posada "Cyfrowy Strażnik", czyli osoba odpowiedzialna za śledzenie treści, które osoby odwiedzające Tatry opublikowały w sieci.
Uważaj, co publikujesz, będąc w Tatrach
Do łamania regulaminów parków narodowych dochodzi często, ale rzadko kiedy osoba niesotsująca zasad wskazanych przez władze parku, zostaje przyłapana, pouczona, czy ukarana.
W polskich lasach, także tych, które leżą w obszarach najściślej chronionych w ramach parku narodowego, regularnie widuje się wyrzucone śmieci, niektórzy zbaczają ze szlaku, inni wchodzą w nocy na szczyty, pływają w górskich jeziorach (np. w Morskim Oku nie wolno pływać, a się to zdarza), czy, znacznie rzadziej, palą ogniska w miejscach niedozwolonych.
Osoba zatrudniona w TPN ma zająć się wyłapywaniem podobnych przypadków łamania regulaminu parku, które trafiają do sieci, pojawiając się głównie w mediach społecznościowych. Władze parku podekreślają, że w przypadku poważnych naruszeń wzywana będzie policja, aby ustalić, dane osobowe sprawców wykroczeń.
Nie dokarmiać niedźwiedzia
Być może dzięki nowemu pracownikowi TPN pojawiać się będzie mniej przypadków, takich jak wieszanie flagi Polski na krzyżu znajdującym się na Giewoncie, zjeżdżanie jabłuszkiem po zimowym szlaku, czy ślizganie się po zamarzniętej tafli Morskiego Oka.
Nie są to przypadki tak liczne jak kursowanie quadami i crossami po lasach, ale w Tatrach takie incydenty budzą wśród społeczności duże emocje. Często dochodzi również do niszczenia zarówno infrastruktury górskiej, jak i skał. Pojawiają się zwłaszcza malowidła turystów, którzy wdrapali się na szczyt.
W Tatrach występują też dzikie zwierzęta, w tym drapieżniki, lisy, niedźwiedzie, czy wilki. Zanim sięgniemy po aparat lub kromkę chleba, zastanówmy się dwa razy - dokarmianie dzikich zwierząt nie jest dobrym pomysłem, a szkodliwą praktyką, która może prowadzić do odstrzału tych gatunków chronionych, a które zbliżyły się do człowieka zwabione jedzeniem. Robienie zdjęć z bliska również może być nieco niebezpieczne.










