Strażnicy miejscy nieźle się zdziwili. W basenie utknęły dwa borsuki
Niedawno w Poznaniu strażnicy miejscy zostali wezwani do nietypowej interwencji. W nieczynnym basenie znaleziono dwa borsuki, które nie mogły się wydostać. Na szczęście zwierzęta udało się uratować.

W miniony poniedziałek strażnicy miejscy z poznańskiego Ekopatrolu przeprowadzili skuteczną akcję ratunkową na terenie opuszczonej posesji - przekazała SM Poznań w mediach społecznościowych.
W nieczynnej niecce basenu przy ul. Jasna Rola na Naramowicach zgłaszający zauważył dwa borsuki, które nie były w stanie samodzielnie się wydostać - relacjonują funkcjonariusze.
Strażnicy ostrożnie wyciągnęli zwierzęta z pułapki, a następnie sprawdzili ich stan zdrowia. Na szczęście borsuki nie odniosły poważniejszych obrażeń i były w dobrej kondycji.
Po zakończeniu interwencji strażnicy wypuścili zwierzęta na wolność w bezpiecznym, naturalnym środowisku.
Borsuki znane są przede wszystkim ze swoich biało-czarnych pasów. Żyją z reguły w lasach, ale ostatnio coraz częściej pojawiają się też w miastach.
Ten duży i największy w Polsce przedstawiciel łasicowatych kopie rozległe nory, całe ich systemy. Korytarze ciągną się na kilka metrów w bok i nawet trzech metrów pod ziemią. Mieszkają tam całe borsucze rodziny. W podziemnych domach jest nawet miejsce na celowo wydzielone latryny - borsuki słyną ze swojego zamiłowania do czystości.









