Drzewo to jest znane poznaniakom i poznaniankom od lat. Stoi zanurzone w wodzie przy brzegu Jeziora Rusałka, które jest częstym miejscem spacerów i rekreacji. Malowniczy widok często uwieczniany był na zdjęciach.
Niestety charakterystyczne drzewo zostało wycięte. Potwierdziły to niedawno władze Poznania, które przeprowadziły w tym miejscu wizję lokalną. Wszystko wskazuje na to, że wycinka była nielegalna.
Wiemy, że dla wielu fotografów i fotografek był to jeden z najbardziej wdzięcznych obiektów do uchwycenia na zdjęciach, co wielokrotnie potwierdzaliście, przesyłając nam malownicze obrazki z tego miejsca
Do tej samowolki doszło prawdopodobnie dzięki temu, że do drzewa łatwo było teraz podejść po zamarzniętym jeziorze. W czwartek na miejscu odbyły się oględziny. "Po rozpoznaniu sytuacji sprawę będziemy zgłaszać do organów ścigania" - zadeklarowali urzędnicy.
Nie wiadomo, kto stoi za nielegalną wycinką. Lokalny portal epoznan sugeruje, że drzewo mogło przeszkadzać miejscowym wędkarzom, ale są to niepotwierdzone informacje. Ustalenie sprawców może być jednak trudne, bo na razie nie ma jeszcze żadnych świadków - poinformowały władze Poznania.
Rusałka to sztuczny zbiornik, który powstał na poznańskim Golęcinie w latach 1941-1942. Jezioro ma powierzchnię niecałych 37 ha. Wokół niego poprowadzone są liczne trasy spacerowe, biegowe i ścieżki rowerowe. W pobliżu organizowane są także koncerty i inne atrakcje. Nad zbiornikiem jest także strzeżona plaża.










