W skrócie
- Ponad 1500 osób, w tym około 1270 strażaków, jest zaangażowanych w gaszenie pożaru lasu w powiecie wołomińskim na Mazowszu.
- Do monitorowania pogorzeliska wykorzystano drony z kamerami termowizyjnymi oraz śmigłowce wspierające działania z powietrza.
- Walka z pożarem nadal trwa, a sytuacja jest dynamiczna ze względu na zmieniające się warunki pogodowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pożar lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim na Mazowszu wybuchł w czwartek po południu. Ogień objął około 300 hektarów lasu; z zagrożonego terenu ewakuowano około 100 osób.
W niedzielę przed południem Mazowiecki Urząd Wojewódzki (MUW) w Warszawie poinformował, że w działania zaangażowanych jest około 1270 strażaków, którzy zrealizowali 336 podjazdów do działań gaśniczych. Łącznie na miejscu działa ponad 1500 osób, a szacowany teren objęty pożarem to 315 ha.
"Na dwóch newralgicznych odcinkach bojowych pracują obecnie 2 kompanie gaśnicze, 1 moduł GFFF oraz 2 plutony LAS" - przekazały służby prasowe wojewody. Moduły GFFF (Ground Forest Fire Fighting) to wyspecjalizowane grupy strażaków przeznaczone do zwalczania pożarów lasów z ziemi.
Drony i kamery termowizyjne sprawdzają pogorzelisko
Jak przekazał MUW, w ramach działań w nocy z soboty na niedzielę prowadzono ciągły monitoring pogorzeliska z wykorzystaniem dronów wyposażonych w kamery termowizyjne, co pozwoliło na wykrywanie i lokalizowanie ukrytych zarzewi ognia. Od godzin porannych działania z powietrza wspierane są przez trzy śmigłowce cywilne działające na zlecenie Lasów Państwowych. Służby cały czas skupiają się na całkowitym opanowaniu sytuacji, dogaszaniu pogorzeliska oraz niedopuszczeniu do ponownego rozwoju pożaru.
W niedzielę rano rzecznik Komendy Głównej PSP kpt. Wojciech Gralec poinformował PAP, że w najbliższych godzinach planowana jest wymiana dowódców odcinków bojowych oraz pododdziałów, które uczestniczyły w nocnych działaniach. Jak przekazał, strażacy koncentrują się na dogaszaniu zarzewi ognia i przelewaniu pogorzeliska. Równolegle trwa dostarczanie wody do zbiorników rozstawionych na terenie objętym pożarem.

Walka z pożarem nie jest jeszcze zakończona
- W szczytowym momencie sobotnich działań w akcji brało udział pięć dromaderów, trzy śmigłowce z Lasów Państwowych oraz dwa policyjne śmigłowce Si-70 Black Hawk. W sobotę dokonano łącznie 145 zrzutów, co daje 421 tys. litrów wody - powiedział.
Podczas sobotniego briefingu prasowego wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski pytany, jak długo potrwa walka z pożarem zaznaczył, że trudno to oszacować. - Sytuacja jest cały czas pod kątem pogodowym dynamiczna, mamy zapowiedzi burzy z wiatrem. Z jednej strony deszcz, który może pomóc, z drugiej strony podmuchy wiatru, które mogą w niektórych miejscach te zarzewia pożaru wzniecić na nowo - powiedział












