W skrócie
- Do ośrodków rehabilitacji zwierząt zimą trafiają sarny oraz inne ssaki, które są ranne, osłabione lub wychłodzone.
- W mroźnych miesiącach do placówek trafiają także zmarznięte ptaki, w tym drapieżne i wodne, a także ptaki postrzelone.
- Część ptaków migruje do cieplejszych krajów, a te które zostają łączą się w stada lub są dokarmiane przez ludzi.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zimowa pora jest trudna ssaków, w tym saren i innych kopytnych, drapieżników, małych zwierząt, ale i ptaków, które również mogą zimą zmarznąć. Do ośrodków trafiają zwierzta zmarznięte, ranne w wyniku wypadku, ale i postrzelone.
Do ośrodków w zimie trafiają ranne zwierzęta
Różne gatunki wypracowały poszczególne strategie przetrwania zimowych warunków, niektóre zasypiają - na długo lub krócej, obniżając znacznie temperaturę ciał, wpadają w sen zimowy, hibernację oraz diapauzę. Niestety, te słabsze czy chore zwierzęta, nie mogą nie przetrwać zimy.

Ośrodki rehabilitacji zwierząt w zimie przyjmują najczęściej sarny. Potwierdza to Jacek Wąsiński, który prowadzi w Mikołowie placówkę dla zwierząt. "Najwięcej trafiło do nas saren - niemal codziennie przyjeżdżała kolejna, a bywały dni, gdy były trzy w ciągu jednego dnia. To najczęściej zwierzęta powypadkowe, skrajnie osłabione i wychudzone. Podczas największych mrozów mieliśmy też dwa dramatyczne przypadki, gdzie poranione nogi po prostu zamarzły na kość, doszło do całkowitej martwicy" - relacjonuje weterynarz.
Marznące ptaki
Z pogarszającymi się warunkami zewnętrznymi radzą sobie zazwyczaj świetnie ptaki, ale i one trafiają do gabinetów. Zdarza się, że ptaki wodne, takie jak perkozy, kormorany czarne, czy łyski, zwłaszcza młode, mogą mieć trudności z przetrwaniem mrozu. Do gabinetu w Mikołowie trafiły w tym miesiącu kawki, gawrony, wrony siwe, czy gołębie miejskie, a także zmarznięte ptaki drapieżne - uszatki i puszczyki.
Leczyć, o ile zostaną znalezione żywe, trzeba też gęsi oraz gęgawy. Ptaki, które przywieziono do gabinetu Jacka Wąsińskiego zostały postrzelone. "Trafiło do nas również bardzo dużo gęsi tundrowych i gęgaw - wszystkie to tzw. postrzałki, czyli ptaki postrzelone, które z różnych powodów nie zostały odnalezione". Zazwyczaj na ptaki łowne można polować w Polsce do grudnia, maksymalnie do połowy stycznia.
Ptaki odlatują
Ptaki zimą migrują tam, gdzie klimat jest łagodniejszy, a pożywienia jest więcej. Do najpopularniejszych, pokonujących nierzadko wiele tysięcy kilometrów ptaków można zaliczyć bociany, żurawie, jaskółki, czy wilgi.
Ptaki, które zostają, często łączą się w stada, żeby przetrwać, a ptaki miejskie są dokarmiane przez ludzi. W okresie zimowym zaobserwować wkoło nas można kosy, bogatki, większość krukowatych, ale i przybyszów z północy: jemiołuszkę, gila czy śniegułę.












