W skrócie
- Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, umożliwiającą płoszenie niedźwiedzi brunatnych i żubrów za zgodą Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska przy użyciu broni gładkolufowej z amunicją niepenetracyjną.
- Nowe przepisy pozwalają myśliwym odstraszać zwierzęta z wykorzystaniem gumowych kul, a przy przypadkowym okaleczeniu lub śmierci zwierzęcia podczas płoszenia nie będą wyciągane konsekwencje karne w stanie wyższej konieczności.
- W ustawie podkreślono konieczność uzyskania odpowiedniej zgody przy ingerencji w populację tych gatunków oraz wskazano na brak przeszkolonych osób z odpowiednim sprzętem do płoszenia niedźwiedzi i żubrów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków. Taka amunicja zadaje zwierzętom ból, docelowo ma ich nie zabijać, ale przed tym zagrożeniem ostrzegali również przyrodnicy. Ustawa przewiduje wejście w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Kule gumowe na polskie zwierzęta. Jest podpis prezydenta
Jak wskazała kancelaria prezydenta, decyzję o podpisaniu ustawy prezydent argumentował troską o życie i zdrowie ludzi, "które stanowi najwyższą wartość". Dodała, że ustawa jest odpowiedzią na apele i obawy mieszkańców, w szczególności m.in. terenów Bieszczad i Podkarpacia. - Ustawa nie jest przeciwko przyrodzie, ale chroni zarówno ludzi, jak i zwierzęta - stwierdził Nawrocki.
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zwróciła uwagę na portalu X, że ustawa daje narzędzia dla grupy interwencyjnej, która w Bieszczadach monitoruje już teraz zachowanie osobników postrzeganych jako "problematyczne", czyli np. tych, które zbliżają się do ludzi.
Ministra dodała, że w razie potrzeby członkowie grupy będą mogli płoszyć niedźwiedzie, a strzały z gumowej, niepenetracyjnej amunicji są na tyle bolesne, by skutecznie odstraszyć zwierzęta.

Nie będzie kary za wypadek śmiertelny
Podczas prac legislacyjnych w parlamencie wprowadzono poprawki zakładające bezkarność za nieumyślne okaleczenie lub zabicie zwierzęcia podczas płoszenia w stanie "wyższej konieczności".
Jak podkreślali pomysłodawcy regulacji w uzasadnieniu, w związku z rosnącą populacją niedźwiedzi brunatnych w Bieszczadach coraz częściej dochodzi do pojawiania się ich koło zabudowań, gdzie szukają pokarmu. Wskazali, że niedźwiedzie łatwo przyzwyczają się do miejsca i sposobu zdobywania pokarmu, dlatego konieczne jest wyrobienie w nich niechęci zbliżania się do domów.
Jak dodano, wiele gmin sygnalizuje, że brakuje odpowiednio przeszkolonych i wyposażonych w sprzęt osób, które mogłyby odstraszać tak duże i niebezpieczne zwierzęta jak niedźwiedzie i żubry. Zwrócono uwagę, że z badań przeprowadzonych w Puszczy Białowieskiej wynika, iż w zdecydowanej części przypadków żubry uciekają przed człowiekiem, a głównymi przyczynami ich ataków było zbyt bliskie podejście lub celowe, nieumiejętne płoszenie.
Niedźwiedzie i żubry są objęte ochroną gatunkową i wszelka ingerencja w ich populację musi być poprzedzona stosownym zezwoleniem właściwego organu ochrony przyrody (najczęściej jest nim RDOŚ).













