Spółdzielnia pokazała zdjęcie śmietnika. Za taką naklejkę grożą kary
Jedna ze spółdzielni mieszkaniowych w Łodzi opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia osiedlowych pojemników na odpady. Jak wytłumaczono, to dowód "rażąco nieprawidłowej" segregacji śmieci, przez co firma wywożąca odpady odmówiła ich odbioru. Takie zachowanie może spowodować, że wszyscy zapłacą wysokie kary - ostrzegła spółdzielnia.

To widok, który niestety znamy z naszych osiedlowych śmietników. Pojemnik na szkło, plastik lub papier, a w środku pomieszanie z poplątaniem - tworzywa sztuczne zamiast szklanych butelek, kartony w żółtym śmietniku, itd.
Podobnie było na ul. Olsztyńskiej i ul. Mackiewicza w Łodzi. Jak relacjonuje Spółdzielnia Mieszkaniowa Pojezierska, w ostatnich tygodniach firma Remondis odmówiła odbioru odpadów z pergoli bloków.
owodem jest rażąco nieprawidłowa segregacja, w szczególności wrzucanie różnych rodzajów odpadów do pojemników na szkło, co widać na załączonych zdjęciach
I rzeczywiście - na fotografiach zamieszczonych w mediach społecznościowych widzimy zielony pojemnik na szkło, w którym widoczne są m.in. folie, kartony na jajka, gazety czy plastikowe butelki.
Na śmietniku firma wywożąca odpady przykleiła ponadto naklejkę z napisem "uwaga, niewłaściwa segregacja". Widać na niej, że nieprawidłowości stwierdzono już trzykrotnie, tydzień po tygodniu.
To jeden ze sposobów, z którego mogą korzystać urzędnicy, aby skłonić mieszkańców do poprawnego wyrzucania odpadów. Firmy wywożące śmieci nie muszą wówczas ich odbierać, a gmina może nałożyć na spółdzielnię kary sięgające nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
W Zielonej Interii opisywaliśmy już takie przypadki. W Warszawie jedna spółdzielnia z powodu niepoprawnej segregacji odpadów w ośmiu blokach otrzymała karę w wysokości aż 87 tys. zł.
Jak informuje spółdzielnia Pojezierska z Łodzi, sytuacja się powtarza nawet mimo tego, że gospodarz stara się sortować odpady na miejscu, poprawiając błędy mieszkańców.
"Prosimy o bezwzględne przestrzeganie zasad segregacji i każdorazowe sprawdzanie, do którego pojemnika trafiają odpady" - zaapelowały władze spółdzielni.
"Dalsze nieprawidłowości mogą skutkować konsekwencjami finansowymi dla całej spółdzielni" - podkreślono. To oznacza wyższe opłaty za odbiór odpadów i możliwość naliczenia podwyższonej stawki dla całego budynku.










