Odrażające kulki wracają na plaże. Problem narasta od lat

Trzech pracowników w pomarańczowych kombinezonach ochronnych sprząta plażę, trzymając worki na śmieci. W tle fale morza, na pierwszym planie żółta tablica informująca o zamknięciu plaży.
Zanieczyszczenia kumulują się na plażach Australii przez wiele miesięcy (zdjęcie poglądowe)David GrayEast News

W skrócie

  • Po opadach deszczu na plażach Sydney pojawiły się czarne i szare bryły o silnym zapachu, powiązane z problemem kanalizacyjnym miasta.
  • Według niejawnego raportu w systemie kanalizacyjnym przy oczyszczalni Malabar nagromadzona jest ogromna ilość tłuszczów, olejów i odpadów, tworzących tzw. „tłuszczową górę”.
  • Usunięcie tej masy wymagałoby czasowego zamknięcia plaż, a władze zapowiedziały kosztowny program inwestycyjny i kampanie edukacyjne.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Tajny raport i "tłuszczowa góra" pod miastem

Zobacz również:

    Jak dochodzi do "zrzutów" zanieczyszczeń

    Sydney nie jest wyjątkiem

    Zobacz również:

    Kosztowne i ryzykowne rozwiązania

    Co dalej z kanalizacją miasta

    Węzły gordyjskie w rurach, czyli efekt wrzucania nawilżających chusteczek do toaletPolsat NewsPolsat News
    Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?