Dlaczego w systemie kaucyjnym nie ma małpek? Ministra zabrała głos
Jednym z głównych zarzutów wobec polskiego systemu kaucyjnego pozostaje fakt, że nie objął on tzw. małpek, czyli małych butelek z alkoholem. Ministra Paulina Hennig-Kloska zabrała głos w tej sprawie. - Będziemy proponować rozszerzenie - zadeklarowała.

Obowiązujący od 1 października 2025 r. system kaucyjny objął dwa rodzaje opakowań: butelki PET do 3 litrów i puszki aluminiowe do 1,5 litra. Tymczasowo wyłączono z niego butelki szklane wielokrotnego użytku. Jednorazowe szkło, spotykane m.in. w "małpkach", nie zostało w ogóle włączone do systemu kaucyjnego.
W sobotę ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska przypomniała w mediach społecznościowych, że "ustawa o systemie kaucyjnym bez szkła jednorazowego została przyjęta przez parlament jeszcze poprzedniej kadencji".
Głosowanie odbyło się w 2022 r. - Jako posłanka głosowałam wtedy, by "małpki" weszły do systemu - przypomniała szefowa resortu klimatu.
Wiele wskazuje jednak na to, że może pojawić się projekt nowelizacji przepisów o systemie kaucyjnym, który będzie rozszerzał to rozwiązanie o nowe rodzaje opakowań. Wiceministra klimatu odpowiedzialna za gospodarkę odpadami Anita Sowińska deklarowała wcześniej, że ministerstwo z propozycjami zmian będzie czekać co najmniej do połowy 2026 r.
- Teraz maszyna ruszyła - zakomunikowała w sobotę ministra Paulina Hennig-Kloska. - Jak już logistyka będzie działać perfekcyjnie, będziemy proponować rozszerzenie asortymentu - zadeklarowała przedstawicielka rządu.
Prezeska stowarzyszenia Centrum Polska zwróciła jednocześnie uwagę, że pierwsze dane dotyczące systemu kaucyjnego napawają optymizmem. Po pierwszym kwartale do obiegu miało wrócić już 60 proc. butelek i puszek. To więcej niż w przypadku tradycyjnej zbiórki do żółtych pojemników.
Na ten moment mogę potwierdzić, że statystyki systemu kaucyjnego z pierwszych tygodni są dużo lepsze niż zbiórki selektywne butelek PET do tzw. żółtych koszy









