Co zrobić z olejem po smażeniu pączków? Połowa Polaków popełnia błąd
Jak co roku przy okazji Tłustego Czwartku Polki i Polacy zadają sobie pytanie: co zrobić z olejem po smażeniu pączków, faworków i innych tłustych przysmaków? Na pewno nie wolno wylewać go do kanalizacji ani zlewu.

Z okazji Tłustego Czwartku w polskich domach smaży się pączki, faworki i inne przysmaki wymagające głębokiego tłuszczu. Potem zazwyczaj pojawia się problem: co zrobić ze zużytym olejem po smażeniu?
Tłusty Czwartek. Co zrobić ze zużytym olejem po smażeniu?
Na pewno nie powinno się go wylewać do toalety, umywalki, czy zlewu. Gorący olej może nas poparzyć, możemy też nim uszkodzić sanitariaty. Co więcej, tłuszcz po wlaniu do odpływu zastyga w kanalizacji lub ulega zmydleniu (saponifikacji), tworząc trudne do usunięcia zatory blokujące rury.
Na dodatek to nie jest wyłącznie problem dużych miast i ich sieci kanalizacyjnych. W domach jednorodzinnych skutki bywają jeszcze bardziej dotkliwe. Tłuszcz może zapychać przyłącza, powodować cofanie się ścieków, a w przypadku szamb i przydomowych oczyszczalni - zakłócać ich prawidłowe działanie.
Zużyty tłuszcz, np. olej rzepakowy, słonecznikowy czy smalec, najlepiej przelać do słoika (oczywiście po ostygnięciu). W takiej formie powinniśmy zawieźć go do punktu selektywnej zbiórki odpadów (tzw. PSZOK).
W niektórych miastach stoją też tzw. olejomaty. Aby oddać do nich zużyty olej, należy najpierw pobrać specjalny plastikowy pojemnik. Gdy go napełnimy, wystarczy oddać butelkę z powrotem do automatu.
Niestety badania wskazują, że ponad 50 proc. Polek i Polaków pozbywa się oleju w sposób szkodliwy dla środowiska. Tylko 27,5 proc. ankietowanych wie, co dokładnie należy zrobić ze zużytym olejem. Aż 25 proc. ankietowanych wprost przyznaje, że nie wie, co zrobić np. z tłuszczem po smażeniu.









