Dotychczasowe rekordy systemu kaucyjnego opiewały co najwyżej na kilkaset złotych. Niedawno w Zielonej Interii informowaliśmy, że w Biedronce jeden z klientów zwrócił 807 opakowań, za co otrzymał 403,50 zł. Z kolei w Lidlu osoba oddająca 920 butelek dostała 460 zł zwrotu.
Rekord Polski w systemie kaucyjnym. 15-latek zarobił 1694 zł
15-letni Wiktor przebił jednak te wyniki i to kilkukrotnie. Nastolatek z Krakowa zwrócił niedawno 3388 opakowań, za co zarobił aż 1694 zł. Zarobił, bo pieniądze w większości nie pochodziły ze zwrotu. Chłopak sprzątał chodniki i trawniki, szukając odpadów z kaucją.
- Ludzie nie chcą oddawać, hejtują system kaucyjny, a ja z tego korzystam. Wyrzucają, to ja biorę - mówi nieoficjalny rekordzista Polski w rozmowie z Polsat News.
- Na początku myślałem, że to będzie bardzo trudne, ale z czasem okazało się bardzo łatwe - powiedział Wiktor. Butelki zbierał m.in. na rynku w Krakowie, Bulwarach Wiślanych i na Błoniach. Więcej "swoich" miejsc nie chciał zdradzić.

15-latek wszystko już bardzo dobrze policzył. Opakowania zbiera do worków o pojemności 240 litrów. Wie, że mieści się w nich ok. 100 butelek, co daje po 50 zł z kaucji. Zbierając odpady przez kilka godzin dziennie, jest w stanie zarobić nawet ponad 200 zł.
Wiktor z Krakowa chce zarobić na butelkach jeszcze więcej i zamierza pobić swój rekord. Zarobione pieniądze chce przelać na konto oszczędnościowe i wykorzystywać na drobne potrzeby.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że w systemie kaucyjnym do końca marca zwrócono już 520 mln opakowań. Wiceministra klimatu Anita Sowińska podczas poniedziałkowej konferencji prasowej podziękowała wszystkim, którzy zaangażowali się w zbieranie opakowań z przestrzeni publicznej i oddają je do systemu kaucyjnego.
- To dotyczy zarówno osób dorosłych, jak i młodzieży, np. Wiktora z Krakowa, który zebrał prawie 3400 opakowań i na tym zarobił - powiedziała przedstawicielka rządu.













